Co byście powiedzieli na własny domek na Niebiańskie Osiedlu? Cisza, spokój i do tego atrakcyjna cena. Oferta marzenie?
Marcin Engel jest dziennikarzem śledczym, kręci też filmy reklamowe. Dostaje propozycję nakręcenia reklamówki Niebiańskiego Osiedla.
Ulotka osiedla zostaje znaleziona wraz z listem pożegnalnym starszego małżeństwa. Oboje popełnili samobójstwo i byli dziadkami koleżanki Marcina. Instynkt śledczy dziennikarza podpowiada mu, że to nie przypadek.
Tak sami uważa babcia Matylda, przyszywana krewna Marcina. Nieustraszona Matylda, była funkcjonariuszka MO, od razu przystępuje do działania, nie informując nikogo o swoich zamiarach.
Marcin również planuje odkryć kto stoi za Niebiańskim Osiedlem i dowiedzieć się czy to uczciwy biznes. Co wyjdzie ze śledztwa jego i Matyldy? Czy nie wpakują się w kolejne kłopoty?
Po "Niebiańskie Osiedle" sięgnęłam z wielką przyjemnością i ciekawością, ponieważ bardzo podobało mi się opowiadanie "Niebiański dom" w antologii "Awers". Opowiadanie było świetnym wstępem do dłuższej historii.
A historia jest interesująca, oryginalna, momentami zabawna, a momentami zaskakująca. Autor porusza trudny temat wiary. Ale też naiwności starszych ludzi.
Nasza wiara mówi o życiu po śmierci w niebie. W tej historii oszuści właśnie tę wiarę wykorzystują. Ludzie zaślepieni wiarą uwierzą we wszystko, zwłaszcza w to co mówi duchowny.
Główni bohaterowie są świetnie wykreowani. Trudno nie polubić zarówno Marcina, jak i babci Matyldy. Oboje są nieustępliwi i odważni.
Poza opowiadaniem było to dla mnie pierwsze spotkanie z autorem. Myślę, że nie ostatnie. Będę czekać na kolejne przygody Marcina. Jestem ciekawa jak rozwinie się jego relacja z Kamą i jakie kolejne kłopoty wpadnie Matylda.
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2021-05-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Ewelina Facheris
Chcesz przypomnieć sobie jak żyło się wówczas,a może po prostu chcesz się dowiedzieć jak wtedy było? Sensacyjna powieść Ręczna robota jest niebanalną formą...
Taka była Polska Ludowa! W pełnej absurdów rzeczywistości, gdy picie alkoholu było niemal obowiązkowe, a posiadanie samochodu czy dobrej pralki...
– Jak ty to robisz,że się nic nie zmieniasz?
– Normalnie, trzeba żyć i się konserwować. Znaczy trzeba pić i palić tak jak dawniej, nomoże odrobinę mniej. Ale przede wszystkim nie poddawać się, walczyć o swoje, a nie leżeć krzyżem w kościele.
Więcej