Recenzja książki: Niebiańskie osiedle

Recenzuje: truskawka2

Niebiańskie osiedle. Prawdziwy raj na Ziemi. Miejsce, gdzie ludzie mają zapewnioną wspaniałą opiekę, przede wszystkim duchową. Tylko dla wybranych. Nie ma wstępu dla Żydów, czarnoskórych czy niewierzących (lub osób wiary innej niż katolicka). Trzeba tylko przejść rozmowę kwalifikacyjną z Ojcem Sylwestrem. Udowodnić mu głębokość wiary oraz... portfela. Prawdziwy Eden. Jest tylko jeden szkopuł. Mieszkańcy dziwnie łatwo przenoszą się do Nieba. Oczywiście, przed śmiercią zapisują majątek nie krewnym, ale fundacji założonej przez ojca Sylwestra. Jakie mroczne tajemnice kryją się pod sielankową wizją niebiańskiego szczęścia?

Lektura w sumie przerażająca. Uświadamia, jak łatwo można manipulować ludźmi.

dr Kalina Beluch

Tagi: bóg

Kup książkę Niebiańskie osiedle

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Niebiańskie osiedle
Książka
Niebiańskie osiedle
Ryszard Ćwirlej
Inne książki autora
Upiory spacerują nad Wartą
Ryszard Ćwirlej0
Okładka ksiązki - Upiory spacerują nad Wartą

Poznań, czerwiec 1985 roku.       Na brzegu Warty wędkarze znajdują zwłoki kobiety bez głowy. Dla Milicji Obywatelskiej to poważny...

Ręczna Robota. Audiobook
Ryszard Ćwirlej0
Okładka ksiązki - Ręczna Robota. Audiobook

Chcesz przypomnieć sobie jak żyło się wówczas,a może po prostu chcesz się dowiedzieć jak wtedy było? Sensacyjna powieść Ręczna robota jest niebanalną formą...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Jeśli dasz biedakowi rybę, to on ją zje i następnego dnia będzie głodny. Jesli dasz mu wędkę i nauczysz go łowić, będzie łowił ryby i nigdy nie zazna głodu, no chyba że będzie łowił nielegalnie, to mu policja zabierze sprzęt i biedak umrze z głodu. Ale jeśli dasz mu religię, to będzie się tak długo modlił o rybę, aż umrze z głodu.


Więcej

– Jak ty to robisz,że się nic nie zmieniasz?
– Normalnie, trzeba żyć i się konserwować. Znaczy trzeba pić i palić tak jak dawniej, nomoże odrobinę mniej. Ale przede wszystkim nie poddawać się, walczyć o swoje, a nie leżeć krzyżem w kościele.


Więcej
Reklamy