"[Kiedyś] Była jedna główna rola, a dziś mamy mnóstwo pobocznych i każdą z nich trzeba grać na 100%. Wykonywanie czegoś gorzej budzi frustrację, bo jeśli inne mogą, to i ja powinnam – a to prowadzi do jeszcze większych wymagań wobec siebie, a także wyczerpania, bo gdzie znaleźć na to wszystko czas – jak?"
(Natalia Marczak)
Myślę, że potrzeba dążenia do perfekcji oraz związane z tym niezadowolenie, będące efektem nagromadzenia obowiązków, jest znane każdej z nas. Właśnie z takim uczuciem przyszło się też mierzyć Anecie, jednej z głównych bohaterek "Niepokornych" Sylwii Markiewicz. Kobiecie, która - podobnie jak Milena i Justyna - nagle w Sylwestra decyduje się na samodzielny wyjazd. Choć powody ucieczki każdej z nich były różne, dziewczyny połączyła wspólna droga, wydarzenia związane z podróżą, a przede wszystkim akceptacja niecodziennego zachowania i zrozumienie.
Myślę, że każda z nas w pewnym momencie swojego życia znajdowała się pod ścianą, z tego czy innego powodu. Wszystkie jesteśmy różne, mamy odmienne charaktery oraz doświadczamy zupełnie innych rzeczy. Jednak chyba nie ma kobiety, która nie poczułaby się kiedykolwiek przytłoczona codziennością. Niestety, niewiele z nas potrafi poprosić o pomoc. Bardzo często same zmagamy się z tym, co zesłał na nas los, mimo tego, że obok znajdują się ludzie, chętni udzielić nam pomocy, gdybyśmy tylko o nią poprosili. W swojej książce Sylwia Markiewicz podkreśla, że nie musimy same mierzyć się ze wszystkim.
Wydaje mi się, że winę za nasze zachowanie ponoszą stereotypy, wygórowane oczekiwania społeczeństwa, ale też i my same. Niejednokrotnie stawiamy sobie wyśrubowane wymagania i ciężko jest nam obniżyć poprzeczkę. Podejmujemy różne decyzje - nie zawsze słuszne - mające na celu przybliżenie nam zamierzonego celu. Czasem wystarczy krótka rozmowa, nawet z zupełnie obca osobą, i nasze spojrzenie nabiera świeżości. Nagle dostrzegamy wyjście z, wydawałoby się, patowej sytuacji.
"Niepokorne" to tytuł wskazujący na brak podporządkowania się jakimś regułom. Jednak my, kobiety, wcale nie musimy wpisywać się w określone schematy. Przede wszystkim musimy dbać o siebie i swoje potrzeby, nie powinnyśmy zaspokajać oczekiwań innych, jak wpajano nam przez pokolenia. Mamy takie samo prawo do odpoczynku i szczęścia jak inni.
W książce znajdziecie też szereg innych, równie ważnych zagadnień. Pojawia się tu problem alkoholizmu, nieodpowiedzialnych rodziców, przemocy w rodzinie czy też zbyt szybkiego wejścia w dorosłość. Warto podnosić takie kwestie i uświadamiać społeczeństwo. Jak dla mnie, jedynym minusem jest ciągle zmieniający się narrator, przez co momentami miałam problemy z określeniem autora wypowiedzi.
Serdecznie polecam.
Moja ocena 8/10.
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2025-01-29
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
Nadmorski klimat, urokliwy pensjonat... Stenia Waleńczuk mieszka w Chłapowie. Uciekając przed samotnością, postanawia otworzyć nietypowy pensjonat: czynny...
Amelia ma specjalny kalendarz. Zaznacza w nim na czerwono dni, w które była nieszczęśliwa. Jak się po pewnym czasie okazało, takich dni było wiele...