Książka opowiada o losach samotnej matki Natalii, jej syna Kubusia oraz biznesmena Filipa Stefana. Akcja toczy w Gdańsku. Losy tej trójki splatają się w momencie, kiedy do fundacji, której m.in. Stern sponsoruje prezenty trafia nietypowa prośba o prezent. Mały Kubuś poprosił zaledwie o blok rysunkowy oraz nowy zestaw kredek. Filipowi wydaje się to bardzo podejrzane, zatem postanawia sprawdzić kto zrobił sobie taki żart. I tak się zacZyna ich wspólna historia. Kiedy Stern trafia do okolicy, w której mieszka Natalia z synem a następnie widzi ich dom, rozumie dlaczego chłopiec poprosił tylko o to. Często wyrachowany i twardy biznesmen chce spełnić swój obowiązek i zapomnieć o całej sprawie. Jednak oczy, które zobaczył niestety mu na to nie pozwalają... Porywająca historia, która pozwala zobaczyć nam że ludzie z dwóch zupełnie różnych światów mogą być jednak szczęśliwi. Potrafią pokonywać wspólnie trudności a w razie jakiegokolwiek zagrożenia jedno za drugim wskoczyło by w ogień. Połknęłam właściwie w jeden dzień. Żałuję tylko że się już skonczyłam i gratuluję autorce, że prowadzi czytelników i trudno jest się oderwać od książki ;-) polecam z całego serca i przyznaję 10/10 punktów ;-) p.s. czcionka jest fajna bo duża - tym lepiej się czyta! ;-)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2020-09-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Natalia Strągowska
Poruszająca historia o wielkiej woli przetrwania i o poszukiwaniu nadziei Lata 90. Wanda, młoda dziewczyna z ubogiej rodziny, zachodzi w ciążę ze...
Lena dostaje dom w spadku po ciotce uznanej przez rodzinę za wariatkę. Wbrew najbliższym wybiera się do Tyńca. Znajduje pracę i postanawia wyremontować...