NIEprzegrany zakład

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2020-09-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382020328
Liczba stron: 304

Ocena: 5.17 (6 głosów)

Cyniczny biznesmen i skromna kelnerka. Szansa na znajomość jak jeden na tysiąc. Szansa na miłość?...

Kolejna powieść autorki Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Filip, zamożny przedsiębiorca, jak co roku bierze udział w świątecznej akcji organizowanej przez fundację na rzecz biednych dzieci. Nie z dobroci serca, ale by wykreować dobry wizerunek firmy. Tak trafia na list chłopca, który zaskakuje go swoim skromnym marzeniem. Filip upatruje w tym podstęp, co staje się powodem sprzeczki między nim a sekretarką, w wyniku której zawierają zakład. By przekonać się, kto ma rację, mężczyzna zdobywa adres rodziny nadawcy. Na miejscu, w ubogiej dzielnicy, drzwi otwiera mu zdezorientowana kobieta.

Natalia jest samotną matką. Ciężko pracuje jako kelnerka, by utrzymać siebie i syna. Niespodziewane pojawienie się młodego biznesmena wywołuje zamieszanie i Natalia wyrzuca go za drzwi. Filip nie przywykł do takiego traktowania ani do kobiet obojętnych na jego urok. Nie potrafi jednak zapomnieć pięknych, orzechowych oczu Natalii. Postanawia nie odpuszczać. Pomiędzy tą dwójką rodzi się coś, przed czym oboje starają się bronić...

Tagi:

Kup książkę NIEprzegrany zakład

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - NIEprzegrany zakład

Avatar użytkownika - GrzechuCzyta
GrzechuCzyta
Przeczytane:2020-10-25, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Ulubione,

Prawdziwe uczucie, a co za czym idzie również związek, może powstać w najbardziej nieprzewidywalnych okolicznościach. Ile razy słyszymy o miłości od pierwszego wejrzenia, mówi się, że ktoś wtedy wygrał los na loterii. W większości wypadków przychodzi do człowieka, gdy jej nie szuka, bo jeżeli robi to na siłę, to rzadko coś z tego dobrego wychodzi. O takim uczuciu możemy poczytać w książce Weroniki Tomali „Nieprzegrany zakład”.

Zarys fabuły

Filip, przystojny, jeszcze dość młody przedsiębiorca, jak co roku ma w zwyczaju robić prezenty dla dzieci, które zrzesza pewna fundacja. Wśród luksusowych zachcianek wielu dzieci, spotyka jedno, które przykuwa jego uwagę i broń Boże, nie jest ono jakieś wyniosłe/wygórowane, tylko wręcz przeciwnie bardzo skromne, a mianowicie kredki i blok do rysowania. Filip postanawia sprawdzić to osobiście, gdyż wydaje mu się to zbyt podejrzane. Po zdobyciu adresu udaje się na miejsce, by poznać prawdę. Jednakże okazuje się, że się mylił i rzeczywiście Kuba jest biedny, chłopiec jest wychowywany tylko przez mamę o imieniu Natalia. Filip postanawia im pomóc, gdyż nie wiedzieć czemu nie może o nich zapomnieć. Natalia młoda matka samotnie wychowująca syna pracuje w restauracji jako kelnerka. Jej szef ma w zwyczaju molestować pracownice, kobieta na nic mu nie pozwala, aż pewnego razu taką sytuację widzi Filip, który przy pomocy pewnych ludzi odsuwa tego mężczyznę od pracy w dość dotkliwy sposób. Znajomość Filipa i Natalii zaczyna się pogłębiać, choć początkowo to była tylko pomoc finansowa, to jednak bohaterowie zaczęli odczuwać coś więcej niż chęć pomocy u niego oraz wdzięczność u niej. Filip pomaga im wynająć mieszkanie w bezpieczniejszej dzielnicy, za co Kuba coraz bardziej zaczyna go lubić i pewnego razu zaprasza go na wigilię. Mężczyzna ma w zwyczaju zwykle spędzać święta w jakimś obcym kraju, z dala od Polski. Jak postąpi tym razem? Czy ich uczycie rozwinie się w wielką miłość? Czy stworzą razem rodzinę? Co takiego tragicznego się wydarzy w żuciu całej trójki? Czy sobie z tym poradzą? O tym wszystkim przeczytacie w książce „Nieprzegrany zakład” autorstwa Weroniki Tomali.

Miłość nie wybiera

W dawnych latach takie uczucie między zamożnym mężczyzną, a biedną kelnerką uznana byłaby za mezalians. Tymczasem uczucie, które zaczęło kiełkować między Filipem i Natalią było prawdziwe i dziwiło oboje bohaterów. Wszak Filip spotykał się już z inną kobietą Magdą, ale to nie było nic na poważnie, taka znajomość dla rozrywki. Nie przyszło mu do głowy, że będzie dla kobiety wstanie zrobić wiele i się jeszcze o nią martwić, myśleć o niej, pomagać jej w prozaicznych, jak i w wyjątkowych sytuacjach np. sprawa z szefem Natalii. Jeszcze większym zaskoczeniem było dla niego, nawiązanie tak dobrych stosunków z jej synem Kubą. Natomiast Natalia bała się mu zaufać, gdyż myślała, że wspiera ich finansowo tylko po to, by ją potem wykorzystać i zostawić, jak nie chcianą rzecz. Na szczęście wszystko wyglądało na coś znacznie poważniejszego. Większość osób stwierdzi, że takie coś jest tylko w bajkach, otóż nie, gdyż przecież na pewno większość z nas zna takie przypadki z bliskiego otoczenia. Żeby takie uczucie okazało się wytrwałe na niedogodności i trudy losu, to musi być prawdziwe po obu stronach.

Zazdrość niszczy wszystko

Magda powiedzmy przyjaciółka Filipa, nagle zostaje całkowicie odtrącona, a z tego co możemy wyczytać w tej książce, to doskonale wysnujemy wniosek, iż liczyła na coś więcej. Ważne jest, by w takich relacjach zawsze ustalić na początku zasady „gry” i je przestrzegać, gorzej jeżeli jedna strona mimo to, liczy na coś więcej. Do czego może posunąć się zraniona kobieta? Tego to już wam nie zdradzę, to musicie sami przeczytać, mogę tylko napomknąć, że będziecie zaskoczeni przebiegiem akcji. Niestety takie zachowania w codziennym życiu również mają miejsce, tylko nikt nie bierze pod uwagę, jak tragicznie wpływa to na dzieci, na ich psychikę. Po czymś takim ciężko się im pozbierać i wrócić do normalnego życia wśród rówieśników.

Podsumowanie

Książkę czyta się przyjemnie, nie jest jakimś nachalnym romansidłem, tylko objawia się w powolnym rozwijaniu się uczucia dwojga bohaterów. Bardzo dobrym zabiegiem, który zastosowała autorka (szczęśliwie coraz częściej spotykanym) jest pokazanie akcji z punktu widzenia dwojga głównych bohaterów, dzięki czemu czytelnik jest przekonany o prawdziwości ich uczuć. Pojawia się również element zaskoczenia pod koniec dzieła, gdyż w pewnym momencie szczęście całej trójki zawisa na włosku. Dzięki temu pojawia się kochany przez czytelników dreszczyk emocji, ale jak już wspomniałem, nic nie zdradzę, trzeba to przeczytać. Całość daje nam obraz bardzo dobrej pozycji w odbiorze, akcja nie nudzi i czekamy na dalsze posunięcia bohaterów. W książce pojawiają się święta Bożego Narodzenia, co dodaje jej magicznego uroku, zwłaszcza, dla tych którzy uwielbiają ten wspaniały czas. Gorąco polecam ją wszystkim czytelniczkom oraz czytelnikom, a zwłaszcza osobom samotnym, gdyż może dzięki niej uwierzą, że kiedyś spotkają kogoś na swojej drodze, tylko muszą się dobrze rozglądać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

W miniony weekend miałam okazję przeczytać książkę Weroniki Tomali pt. "Nieprzegrany zakład". Miałam pierwszy raz styczność z twórczością tej autorki i na pewno nie ostatni! Już sprawdziłam jakie książki autorka ma na swoim koncie🙈

Bo ja...

PRZEPADŁAM....

Jednym tchem ją pochłonęłam... 

Na mnie dobrze działają takie historie, w których ukazana jest przemiana człowieka. Mam wtedy nadzieję, że w prawdziwym życiu istnieją jeszcze dobrzy ludzie. Jednakże mam wrażenie, że jest ich coraz mniej... 

Filip - biznesmen, który swoim zachowaniem odstrasza ludzi wokół siebie, a wśród pracowników budzi respekt. Początkowo denerwowało mnie jego zachowanie, ale moment, w którym zaczął się zmieniać był magiczny :)  Z jednej strony chciał być ciągle tym samym Filipem, który każdemu rozkazuje i spełnia jego warunki, a z drugiej był ciepłą osobą, która potrafi zatroszczyć się o drugiego człowieka. A to wszystko sprawka Natalii i jej orzechowych oczu...

Natalia - skromna kelnerka, samotnie wychowująca swego synka, który jest dla niej całym światem. Życie Natalii nie było usłane różami, ledwo wiąże koniec z końcem. Jej szef znęca się nad nią psychicznie i nie tylko... Przestraszona dziewczyna nie może pozwolić sobie na zwolnienie, ponieważ potrzebuje tej pracy...

Jeden list do Mikołaja...

Jedna mała prośba małego chłopca...

Miało być jedno-jedyne spotkanie... 

A spotkanie zamieniło się w...miłość? 

Polecam Wam przeczytać tę piękną historię. Przeniesie Was w świat marzeń i ukaże dobro człowieka :)

Gratuluję autorce pięknej powieści!

A wydawnictwu Zysk bardzo dziękuję za możliwość zrecenzowania tej pięknej opowieści!

Link do opinii

 Filip Stern jest trzydziestotrzyletnim zaradnym przedsiębiorcą. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia a jego firma, ze względu na wizerunek co roku bierze udział w akcji fundacji na rzecz biednych dzieci. W tym roku trafia na wyjątkowy list. Skromny i zaskakujący, jeśli chodzi i prośbę do Mikołaja. Jola (sekretarka) nie ma wątpliwości co do uczciwości małego Kuby. Filip jest innego zdania i powstaje zakład. Przed Sternem nie lada wyzwanie - udowodnić, że miał rację; że mały chłopiec skromnością skruszy serca otrzyma górę prezentów. Filip nie przewidział jednak tego, że jego serce zabije szybciej na widok mamy chłopca.
Natalia jest samotną mamą Kuby, którą mąż zostawił z długami. Mieszka w slumsach i ledwo wiąże koniec z końcem. Pracuje jako kelnerka a za szefa ma wrednego typa, którego rączki sięgają dalej niż można. Gdy na progu jej mieszkania staje przystojny mężczyzna kobieta nie wierzy w jego dobre intencje. Przepaść między nimi jest kolosalna. A jednak coś tam zaczyna się tlić, do czego za wszelką cenę pragnie nie dopuścić.
   Czy w tym przedświątecznym czasie mogą zdarzyć się cuda? Czy Filip zmieni się? Czy Natalia i Kuba są tylko jego chwilową zachcianką? Czy kobieta wpuści go do swego serca? 

   To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Nie było mi dane jak dotąd poznać trzech poprzednich książek autorki. Ale po tej lekturze wiem, że muszę to nadrobić. Autorka zafundowała mi bombę emocjonalną. Z takie zwykłej historii stworzyła coś wyjątkowego. Ona skromna, doświadczona przez los, żyjąca w biedzie i ubóstwie ale z nadzieją i wiarą, że kiedyś będzie lepiej. Wszystko dla synka - to on jest jej radością i powodem, dla którego co dzień walczy. Nie goni za gotówką - chce tylko szczęścia. On przystojny, bogaty, zachłanny, surowy, bezlitosny. Jak to szef. Czy tych dwoje mogło coś połączyć? Gdy Święta za pasem dzieją się cuda. A wszystkiemu winien list od dziecka i orzechowe oczy jego matki. Od początku czułam smutek jeśli chodzi i historię Natalii. To czego doświadczyła i jak jej jest teraz ciężko. Inna może by się już dawno poddała i co rusz szukała nowej lepszej pracy, a nawet i bogacza, który wyciągnął by ją z biedoty. A ona taka nie jest. Nie jest łasa na gotówkę. Bardzo fajnie wykreowana bohaterka. Do samego końca trzymała się w ryzach i ani nie moment nie wychodziła z niej harpia. W mig zyskała moją sympatię. Prawdziwość tej kobiety chwyta za serce. Niezwykle realna postać. Tak jak mały Kubuś. Cudowny chłopczyk, który cieszy się z drobnostek a dla którego najważniejsza jest mama. Co to Filipa to miałam mieszane uczucia. Niby była ta chemia między nimi i to jego zauroczenie ale nie wierzyłam, że się zmieni, Że Filip mając w pamięci te dawne, cudowne chwile postanowi być taki jak kiedyś, że porzuci obecny wizerunek. Z przyjemnością  obserwowałam jego przemianę i tę wewnętrzną walkę. Natalia była dla niego świątecznym cudem. Tak jak dla niej i dla Kubusia Filip, który podarował im nadzieję. Niejednokrotnie w moich oczach błyszczały łzy. Sceny miłosne jak i tej chemii miedzy bohaterami były o dziwo subtelne i muśnięte niczym promieniem słońca. Były nawet chwile, kiedy drżałam z emocji i tej niepewności, jeśli chodzi o stronę sensacyjną. Taka również znalazła tu swe miejsce. Tylko do jednej rzeczy mam zastrzeżenia - mianowicie finiszu sprawy z szefem Natalii. To ten wątek, który w moim odczuciu powinien zostać pociągnięty w innym kierunku. Jak dla mnie to niestety przesadzone. 

   Wzruszająca, ciepła i bardzo emocjonalna historia samotnej matki, dla drodze której stanął bogacz. Realna i mocno osadzona w rzeczywistości historia, która porywa już od pierwszych stron. Autorka pokazała, że nigdy nie ma się pewności, kiedy trafi nas strzałą Amora. Z odpowiednią osobą można przenosić góry. Iść ramię w ramię w tym samym kierunku z uśmiechem na ustach i miłością w sercu. Wiara w dobro jest ważna. Tak jak nadzieja na lepsze jutro. Zostało w tej powieści pokazane to, do czego są zdolni źli ludzie. Co robią z zazdrości i chęci zemsty oraz jakie to wszystko niesie skutki. Niezwykle dokładnie dopracowani bohaterowie. Lekkość przekazu, styl i dobór słownictwa powoduje, że tę powieść się wręcz pochłania. Trzyma w napięciu w odpowiednich momentach. Mimo tego jednego minusika, o którym mowa powyżej, mówię tej książce tak i czekam na kolejne. A Wam również powinna przypaść do gustu. To historia a'la książę i Kopciuszek ale nie przesłodzona i taka, jaka mogłaby mieć miejsce tuż obok nas. 

 Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2021-03-21, Ocena: 6, Przeczytałem,

,, Pozostał po nim tylko kurz. I łza cieknąca po moim policzku. Przeklinam księżyc za to, że świeci tak jasno".
To historia poruszająca niczym pierwszy płacz dziecka. Sprawi, że uwierzycie w gwiazdkę i spełnienie marzeń. Da wam najpiękniejsze i najcudowniejsze chwile wzruszenia, a także odbierze pierwszy oddech. Tutaj nic nie jest oczywiste. Świat dzieli się na bogatych, gdzie pracownik nie wart jest nawet spojrzenia i na biednych, gdzie kupno kredek jest największym marzeniem. Książka zabierze was do dzielnicy, gdzie zdarzają się napady na słabszych i do świata biznesu w którym można mieć wszystko na skinienie palcem. Ukarze wam niezastąpioną miłość do dziecka, jak i szantaże, które zmrożą krew w żyłach. Historia jakich niewiele napisana bardzo ładnym stylem. Miłość, która pojawi się nieproszona i to coś, co sprawi, że pokochacie bohaterów od samego początku.
Filip jest zamożnym mężczyzną, który nienawidzi świąt Bożego Narodzenia. Tuż przed nimi bierze udział w akcji na rzecz biednych dzieci. Przegląda ich listy i jeden bardzo go zaciekawia. Jest niemal przekonany, że adresat go oszukuje, próbując podstępem wyłudzić od niego pieniądze. Chcąc sprawdzić adresata udaje się do jego domu.
Natalia samotnie wychowuje Kubę. Pracuje u szefa tyrana, który prowokuje dwuznaczne sytuacje. Jest szczera, uczciwa i ponad wszystko chce uszczęśliwić swoje dziecko. Kiedy jednak nieznajomy bogacz puka do jej drzwi jest wystraszona. Po krótkiej rozmowie wygania go z domu zakazując kolejnych odwiedzin. Nie ma pojęcia, że jej oczy jeszcze długo zagoszczą w głowie Filipa i, że nie ma czegoś takiego, jak przypadek.
Filipowi się po prostu nie odmawia...
Historia niczym z bajki. Uczy, że nie zawsze na miejscu serca musi być kamień. Wyrzutów sumienia nie da się zagłuszyć pieniędzmi, a miłość matki do dziecka prezentami. Prawdziwa miłość rodzi się z dobroci i poświęcenia. Nie ocenia innych i wszystkim wybacza. Jest trwalsza niczym ziemia i jeśli się o nią wyjątkowo zadba, może zrodzić nam ziarno...
Przepiękna:-)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zaczytana1001_
Zaczytana1001_
Przeczytane:2020-11-11, Przeczytałam,

Książka chwilę na półce u mnie leżała ale bardzo z tego się cieszę bo nadszedł listopad A książka właśnie trwa w takiej strefie czasowej . W prost mówię świąteczna książka.

Znacie książkę Anny langer "Nie byłaś grzeczna w tym roku" ?

Dlaczego mowie o tej książki ponieważ ta książka jest podobna do takiego stylu tylko bardziej delikatna bez pikanteri idealna na listopadowy wieczór przy świecy i kubku herbaty .

Natalia samotna matka wychowująca syna którą mieszka w nieciekawej dzielnicy Gdańska pracuje jako kelnerka i ledwo wiąże koniec z końcem.

Fillip zamażny przedsiębiorca który co roku bierze udział w akcji kupowania prezentów biedniejszym dzieciom .
W tym roku o tym zapomniał i nie miał czasu więc zlecił wszystko swojej sekretarce. Wychodząc z biura patrzy na listy które zostały wybrane oraz odrzucone. Pośród komputerów i rowerów przyciąga jego uwagę list na którym chłopiec prosi o kredki i blok rysunkowy. Zdziwiony taka prośba wymyśla teorię że dzieciak bierze na litość i że dzięki temu chce dostać dużo droższy prezent z czym jego sekretarka się nie zgadza i zakładają się kto ma rację.

Książka wciągająca już od pierwszych stron . Podzielona na perspektywę jego i jej przez co wiele uczuć poznajemy .
Przez lekkie pióro autorki książkę czyta się szybko i przyjemnie . Ja spędziłam z tą książką wspaniały wieczór.
Nie ma tu gorących scen łózkowych ale czuć namiętność pomiędzy bohaterami .
Autorka daje nam również moment grozy
Który jako u mnie matki wywołał wiele emocji.
Ja polecam książkę bo mi się bardzo podobała i pod koniec chciałam jeszcze więcej stron .

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2020-11-06, Ocena: 5, Przeczytałam,

     „Czasami zbyt szybko oceniam ludzi”.

 

Filip to bogaty, pewny siebie, arogancki przedsiębiorca. Ma prawdziwy dryg do interesów, a przy tym bywa bezwzględny dla otaczających go ludzi. Wymaga od swoich pracowników bardzo dużo, jednak jest przy tym sprawiedliwy, jego słowa bywają brutalne i bezpośrednie. Co roku bierze udział w świątecznej akcji charytatywnej na rzecz biednych dzieci. Robi to z wyrachowania i dla dobrego wizerunku firmy. Natalia jest samotną matką, ciężko pracuje jako kelnerka, aby utrzymać siebie i swojego synka, Kubę. Nie jest jej łatwo, ma do spłacenia długi byłego męża. Za sprawą syna Natalii, niespodziewanie losy tych dwojga krzyżują się. Od samego początku nie mogą się porozumieć. Natalia wie, że w życiu nie ma nic za darmo. Nie potrafi pojąć czym kieruje się Filip niosąc im pomoc. Między nimi zaczyna iskrzyć. Czy pełen cynizmu, pewny siebie biznesmen i niepozorna kelnerka mają szansę na coś więcej niż zwykła znajomość…?

 

Miłość od pierwszego wejrzenia, czy istnieje? O jej sile przekonali się nasi bohaterowie. Dla prawdziwej miłości jesteśmy w stanie zrobić dużo, bardzo dużo. Podobało mi się jak Filip pod wpływem rodzącego się czucia, zaczyna inaczej patrzeć na pewne sprawy. Jego troska, nieustannie krążące myśli wokół Natalii, zwykła ludzka pomoc, zrozumienie – to wszystko dla niego samego jest ogromnym zaskoczeniem i nowością. Filip dla synka Natalii ma dużo zrozumienia, serdeczności i cierpliwości. Zresztą tego chłopca nie da się nie polubić, zaprzyjaźniają się. Molestowanie, wykorzystywanie zależności pracownika od pracodawcy. Brak zaufania, niepokój, wątpliwości, strach przed wykorzystaniem i porzuceniem. Zazdrość, nieposkromiona chęć zemsty. Piękno bezwarunkowej i bezgranicznej miłości matki do dziecka. Trudy samotnego rodzicielstwa. Konsekwencje złych wyborów dokonanych w przeszłości, ich ciężki bagaż z którym nieustannie trzeba się mierzyć i walczyć.

 

Poruszająca, przyjemna, lekka powieść obyczajowa i romans w jednym. Historia o miłości, zrozumieniu, zaufaniu, przyjaźni. Wszystko to w otoczce świątecznego klimatu. Opowieść daje do myślenia, ukazuje, że wszystko w życiu jest możliwe. Zakończenie wywołało we mnie zaskoczenie i spory dreszczyk niepewności. Bardzo polecam.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - obliczababyagi
obliczababyagi
Przeczytane:2020-10-21, Ocena: 5, Przeczytałem,

Zanim sięgnęłam po tę książkę miałam jakąś niemoc czytelniczą. Szukając ratunku w mej niemocy sięgnęłam po tę lekturę.

Zaczęłam czytać i wiesz co? Nie potrafiłam przestać. Co więcej czytałam, czytałam i byłam zdumiona, że strony tak szybko przesuwają się do przodu. Czas niestety też biegł szybko i inne sprawy ucierpiały, ale najważniejsze było, iż lektura mnie wciągnęła. Muszę przyznać, że takiej historii potrzebowałam. Lekkiej, przyjemnej, z pozytywnym zakończeniem. Takiej co może i jest przewidywalna, ale napisana słowem tak przyjemnym, że sama się czytała.

Od tego rodzaju lektur, nie wymagam napięcia, nie oczekuje rozbudowanej i skomplikowanej fabuły. Mam odpocząć, ma być miło i przyjemnie. Bohaterowie mają mnie zaciekawić i mam im kibicować. Mogę się śmiać lub łzy ocierać. I... To tu dostałam. Brawo.

Zaczyna się ciekawie. Poznajemy głównego bohatera, który mi się spodobał. Może nie podbił mega serca, ale też nie irytował. Z kolei główną bohaterkę od razu pokochałam. Miała swoje zdanie i go broniła. Robiła wszystko, by jej dziecko było szczęśliwe. Nie parła do przodu za wszelką cenę i trudno było jej uwierzyć w swoje szczęście. Tak wykreowani bohaterowie sprawili, że książka nie była przesadzona, co czasem w takich historiach się zdarza.

Fabuła jest osadzona w grudniu i styczniu, co sprawia, że już zaczynam powoli odczuwać też magiczny czas w roku. Byłam ciekawa też, co autorka wymyśliła, aby nadać trochę dreszczyku historii.. Muszę przyznać, że dość interesująco rozwiązała akcję. Co nie zdarza mi się często było też napięcie i to niezwykłe oczekiwanie... Czytałam z tchem zapartym i musiałam wiedzieć jak się skończy. Rzecz jasna się nie zawiodłam.

Polecam dla każdego kto lubi historie wciągające, które idealnie nadają się na jesienne wieczory spędzane z herbatą i pod kocem. ?

Link do opinii

Czy w życiu warto ryzykować?

Kiedy jesteś matką, chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej. Pragniesz, zapewnić mu spokojne i stabilne życie, aby mogło cieszyć się beztroskim dzieciństwem z dala od problemów i zmartwień świata dorosłych. Dokładasz wszelkich starań, aby na jego twarzy zawsze gościł uśmiech, bo dla ciebie jest to najwspanialsza nagroda, jaką możesz otrzymać za trud, który wkładasz w jego wychowanie. Bycie rodzicem to piękna, ale zarazem bardzo trudna rola. Szczególnie wtedy, gdy los bezustannie rzuca ci kłody pod nogi. Co więcej na sercu przez cały czas ciąży ci ciężar świadomości tego, że to, jak teraz wygląda wasze życie, w dużej mierze jest konsekwencją twoich złych decyzji i wyborów, których dokonałaś w przeszłości.

Z takimi wyrzutami sumienia każdego dnia zmaga się główna bohaterka powieści Weroniki Tomali „Nieprzegrany zakład”, którą właśnie skończyłam czytać i o której chcę Wam teraz kilka słów opowiedzieć.

Natalia, bo to o niej mowa jest kobietą samotnie wychowującą syna, który jest dla niej oczkiem w głowie. Na świecie ma tylko jego i wszystko, co robi w życiu, robi właśnie z myślą o nim. Chce, aby chłopiec był szczęśliwym dzieckiem i jak najmniej odczuwał naprawdę trudną sytuację, w jakiej znajduje się jego mama. Pragnie dla niego lepszego życia, ale niestety pozostawiona przez ojca biologicznego Kuby z długami do spłacenia nie jest w stanie zapewnić mu takiego życia, jakie mają chociażby dzieci z przedszkola, do którego uczęszcza.
Praca kelnerki w restauracji, do której nawiasem pisząc, Natalia wolałaby już nigdy nie wracać, pozwala jej na bardzo skromne życie w dzielnicy, w której strach się pojawić nawet na chwilę, a co dopiero tam mieszkać.

Zostawmy jednak na chwilę tę dzielną i godną podziwu wspaniałą mamę samą, ponieważ jest jeszcze ktoś, kogo musicie poznać. Filip jest zamożnym przedsiębiorcą, który, wie, czego chce i konsekwentnie do tego dąży. Dzięki swojej stanowczości i zaangażowaniu we wszystko, co robi, osiągnął bardzo wiele i teraz może, być panem własnego życia i kreować je na własnych zasadach. Jego status społeczny w połączeniu z urodą przyciąga uwagę wielu kobiet. Filip również na płaszczyźnie życia prywatnego lubi rozdawać karty i to do niego zawsze należy decyzja, jak takowe relacje z kobietami będą wyglądały. Nie wie jednak, że już wkrótce na jego drodze pojawi się ktoś, kto nie tylko mocno namiesza w jego głowie, ale przede wszystkim na pewno nie będzie jadł mu z ręki.

Jak się możecie domyślać, los w nieoczekiwany dla obojga naszych bohaterów sposób, splecie ich drogi życiowe. Jeden nieopaczny zakład, w którym Filip jak ma to w zwyczaju, chciał udowodnić swoją rację, może zmienić życie całej trójki już na zawsze. O ile odważą się zaryzykować, ale o tym musicie już przeczytać sami.

„Nieprzegrany zakład” to książka, dzięki której uświadamiamy sobie, że wszystko w życiu jest możliwe. Nigdy nie możemy zakładać, że cokolwiek, o czym w głębi serca marzymy, jest poza naszym zasięgiem. Życie bowiem pisze tak nieprzewidywalne scenariusze, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie ono wyglądało jutro.

Kiedy patrzymy na życie Natalii i Filipa od razu widzimy, jak wielka przepaść społeczna ich dzieli. W pierwszej chwili chciałoby się zapytać, czym taka skromna i biedna kobieta może zwrócić uwagę mężczyzny, który przecież może mieć każdą kobietę, o jakiej zamarzy. Jednak jak się przekonacie podczas lektury książki, to właśnie ta wyraźna odmienność Natalii może stać się jej największym atutem.

Z kolei Filip bardzo szybko przekona się, że choć przegrał ten z przekory podjęty zakład, może wygrać coś o wiele ważniejszego, co nie tylko pozwoli mu odkryć siebie na nowo, ale da mu szansę na zupełnie nowe życie. Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ Natalia, mimo że jest biedna, to ma swój honor i swoje zasady. A co najważniejsze wiele już w życiu przeszła i wie, że nie może po raz kolejny podjąć pochopnej decyzji i dokonać złego wyboru podobnie, jak zrobiła to w przeszłości. Musi myśleć o synu i nie narażać go na rozczarowanie i cierpienie. Musicie koniecznie przeczytać książkę i przekonać się sami, czy warto czasami postawić wszystko na jedną kartę. Sprawdźcie koniecznie, czy kobieta odważy się oddać życie i przyszłość swoją i dziecka w ręce Filipa. A co najważniejsze, czy nie będzie żałowała tego, na co się zdecyduje.

Uwierzcie mi, że choć pewnie teraz zakończenie tej historii wydaje Wam się oczywiste, to jednak tu nic nie jest do końca pewne, ponieważ ten władczy i ujmujący zarazem mężczyzna, do którego mocniej bije serce Natalii, skrywa pewne mroczne tajemnice, o których kobieta nie ma pojęcia i które nigdy nie powinny wyjść na jaw. Wiem, że brzmi to intrygująco, ale ja nic więcej nie zdradzę. Nie zwlekajcie ani chwili dłużej i czytajcie „Nieprzegrany zakład”

Gorąco Wam tę książkę polecam. Na jej kartach znajdziecie bardzo wciągającą i emocjonalną historię, którą czyta się z ogromną ciekawością. Perypetie Natalii i Kuby mocno poruszają czytelnika, a ten mały cudowny chłopiec bardzo szybko skradnie Wasze serce. Choć pewnych rzeczy w rozwoju fabuły mogłam się domyślić, to nie zmienia to faktu, że książkę czytało mi się niezwykle przyjemnie. Na jej lekturze spędziłam miło czas pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty, nie mogąc oderwać się od lektury. Jak wspomniałam wcześniej, emocji na pewno tutaj nie zabraknie. Jednak uchylę Wam rąbka tajemnicy i powiem, że nie zawsze były to dobre emocje wynikające z rodzącego się uczucia, ale również te złe i budzące strach. A to za sprawą wątku sensacyjnego, który także w tej powieści znajdziecie, a który wzbudza w czytelniku uczucie przejęcia i obawy o to, jakie będzie jego zakończenie

Jak wiemy dobry pomysł na fabułę to nie wszystko, co stanowi o wartości książki. O wiele ważniejsze jest to, jak ten pomysł został zrealizowany w połączeniu z kreacją bohaterów, językiem, którym posługuje się autor, stylem pisania oraz tempem akcji.
I tutaj z pełną świadomością tego, co piszę, mogę powiedzieć, że Weronika Tomala we wszystkich tych aspektach poradziła sobie świetnie. Książkę czyta się bardzo lekko i szybko. Natomiast jej bohaterowie są naprawdę bardzo różni, co w moim odczuciu miało dodatkowo podkreślić tę dzielącą każdego z nich przepaść wynikającą z różnych światów, w których żyją.
Mamy Natalię, która jest wspaniałą matką i choć stara się jak może, by polepszyć poziom życia dla swojego dziecka, to ledwo wiąże koniec z końcem. Filipa, który ma wszystko i nawet nie wyobraża sobie, jak można żyć w takim miejscu, jak dzielnica Natalii. Im kibicujemy, widzimy ich wewnętrzne przemiany i to jak wiele dają sobie wzajemnie. Niestety są też postacie, które mamy ochotę udusić gołymi rękami. Na uwagę zasługuje ich świetna kreacja. A zresztą, co ja będę pisać. Nie musicie mi wierzyć. Sami przeczytajcie i się przekonajcie.

Nie ulega wątpliwości, że jest to książka idealna na długie jesienne wieczory, która nawet pozwoli Wam już teraz poczuć klimat świąt. Jeśli szukacie ciepłej, poruszającej życiowe aspekty takie jak błędy przeszłości i samotne macierzyństwo książki, to będzie to idealny tytuł dla Was. Dodatkowo dostaniecie piękną opowieść o niezwykłej miłości matki do dziecka. Miłości wydawałoby się niemożliwej między kobietą a mężczyzną oraz o niezbadanych kolejach losu. Czego chcieć więcej? Nic tylko czytać.

Recenzja powstała we współpracy z portalem Duże Ka, za co bardzo dziękuję.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2020/10/czy-w-zyciu-warto-ryzykowac.html

Link do opinii

Kup książkę NIEprzegrany zakład

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Tam gdzie diabeł mówi dobranoc
Weronika Tomala0
Okładka ksiązki - Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Szpilki i wodzianka w krainie kopalń Daria to kobieta sukcesu. Ma narzeczonego, apartament w stolicy, świetną posadę i dobrego szefa. Szefa, który...

Płynąc ku przeznaczeniu
Weronika Tomala0
Okładka ksiązki - Płynąc ku przeznaczeniu

Tam, gdzie znikają maski, triumfuje prawda. A prawda może zrodzić miłość. I może też zabić… Skromna studentka, Dominika, wyjeżdża na pierwsze...

Zobacz wszystkie książki tego autora