Brakuje mi słów by opisać to co zrobiła ze mną finałowa część trylogii. Tak bardzo nie chciałam jej kończyć równocześnie chcąc znać dalsze losy Andrei i Nicholasa. Byłam pewna, że autorka rozłoży mnie emocjonalnie na łopatki. Uwierzcie tak właśnie było. Czytając śmiałam się i płakałam na przemian a mój biedny mąż nie wiedział co się dzieje. Jest tak wspaniała i nietuzinkowa, że nie wiem co jeszcze mogę napisać by zachęcić Was do sięgnięcia po nią. Niewymuszona akcja, wiele ciekawych wątków oraz co najważniejsze wszystko w końcu się wyjaśnia.
Andrea i Nicholas dorastają na oczach czytelnika bo mimo pełnoletności oboje byli bardzo zagubieni w swoich światach. Miłość otworzyła i zbudowała ich na nowo zlepiając ze sobą misternie każdy najdrobniejszy gest i słowo. To dzięki Nicholasowi Andrea w końcu rozwinęła skrzydła, stała się kobietą, która wie co chcę robić w życiu i wreszcie nie boi się marzyć.
Jedną z najbardziej intrygujących postaci jest Bradley. To cwany, przebiegły i ślepo dążący do celu za wszelką cenę inteligent. Sprytnie manipuluje ludźmi i faktami a jednak sprawia, że zaczynam czuć do niego odrobinę sympatii. Mimo całej otoczki zła jest w nim iskierka dobroci, która być może kiedyś zapłonie.
Dajcie się porwać tej historii niech dzieje się magia!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2022-08-04
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 496
Dodał/a opinię:
zaczytanamonia92
ON nie wierzy w przypadki. ONA nie wierzy w miłość. Jednak los nie pyta ich o zdanie. Do czego zdolny jest człowiek, gdy w grę wchodzą najgłębiej skrywane...
On, Troy Tracker, Amerykanin szmuglujący narkotyki na skalę, jakiej nie powstydziłby się sam El Chapo. Chłopak z ulicy, którego jedyną słabością jest jego...