w kieszeni strachu
ostatnia zapałka
nadzieją moją na ciepło
to nie baśń o dziewczynce
to życia mojego piekło
w maleńkiej blasku okruszynce
brata ramię mnie strzegło
aby mnie, małej dziewczynce
dać to, co odeszło
światło ulotne
myśli samotne
w mojej głowie
rozsypane myśli
dlaczego się rozpychają?
chowam się przed ich ciemnością
wtedy odpływają
może stanę się wreszcie radością
gdzie sny się spotykają
może będę wreszcie światłością
gdzie słowa zachwycają
ciszą ukołysana
nigdy niezapomniana
w dorosłych butach
dziecięcy ból chodzić się uczy
rysuje drogę ku światłu
przygniata ramiona i kruszy
uczy się znikać o brzasku
i może nadal jest w duszy
może tkwi na jej krańcu
lecz nigdy pamięci nie skruszy
w siostrzanym żył będzie blasku
rysuję wspomnienia
choć jej już nie ma
tą ostatnią zapałką
oświetlić nadzieję chciałam
tą ostatnią zapałką
dziecięce serce oddałam
Szafka w kotłowni. Mam tu góry na ścianach, niebo i ptaki. Chowam się tu. To wszystko mój brat. Bym się nie bała. Bym nie słyszała. Ale ja wiem, co tam jest. Nade mną krzyki. To tata krzyczy. Mama prosi. Przestań mówi. Ale ja ich nie słyszę. Słucham muzyki. To moje promyki. Najpiękniejszej piosenki. I nikt nas nie chroni, kiedy tata krzyczy, a mama płacze. Jesteśmy tylko ja i mój brat. W krawędziach przemocy my i nasze dziecięce serca.
Przeszłość bosymi stopami kroki stawia. Po cichutku kroczy. W tej ciszy najwięcej dusza słyszy. Drży między wspomnieniami. Zbolałymi myślami. Niesie rany, od których nie można uciec. Ale można je zobaczyć i krok postawić na przód.
Ciepło zmieszane z bólem. Trauma z nadzieją. Dziecięce cierpienie z dorosłym przeżywaniem. Krzyk Taty zmieszany ze łzami Mamy. Strach siostry z bezpieczeństwem dawanym przez brata. Miesza się w tej książce wszystko, co smutne ze wszystkim, co tli się jak płomień ostatniej zapałki. Ostatniej nadziei. Wiele tutaj czułości dla ludzkiej kruchości. Słowa drżą tak bardzo. Emocje tlą się pod skórą jak najpiękniejszy dreszcz. Ależ pokochałam tę książkę. Po brzegi jestem nią wypełniona. I polecam z całego serca.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
,,Cztery przyjaciółki: Angélique, która - Bóg mi świadkiem - nie była aniołkiem, Morgane - dziś uznano by ją za osobę z ,,dużym potencjałem", Jasmine -...