„Ozyrys” – książka, która zaskakuje od pierwszych stron.
Myślałam, że to będzie kolejna fantastyka „jak każda”. Ale nie była.
To historia o bogu, który traci wszystko, i dziewczynie, która zyskuje więcej, niż się spodziewała.
To świat, gdzie smoki nie są tylko potworami, a władza nie znaczy tyle, ile lojalność.
Ozyrys – potężny, ale starzejący się bóg, który po tysiącach lat zaczyna czuć, jak ulatuje mu kontrola nad światem i samym sobą. Charyzmatyczny, pełen sprzeczności, jednocześnie przerażający i… ludzki.
Natalia – młoda, utalentowana wojowniczka z Królestwa Ziemi. Ambitna, twarda, ale z sercem we właściwym miejscu. Jej życie zmienia się w momencie, gdy zostaje osobistą asystentką Ozyrysa – i szybko okazuje się, że ta rola to coś więcej niż formalność.
Autorka stworzyła uniwersum, które naprawdę chce się odkrywać – powoli, strona po stronie. To opowieść o upadku, ale i o szansie. O tym, co dzieje się, gdy przeszłość wraca i nie daje o sobie zapomnieć.
Czuć tu serce autorki. Emocje. I coś więcej – jakiś osobisty ślad, który sprawia, że tę historię pamięta się dłużej niż tylko do ostatniej strony.
Nie wiem, czy każdy się w tym świecie odnajdzie, ale jeśli lubisz książki, które mają duszę – spróbuj.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2024-05-13
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 278
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Siwa-zona-pilota