„Jesteś najtwardszą osobą, jaką znam. Zawsze zachowujesz zimną krew. Nie rezygnuj z marzeń”. A marzeniem Basi, dziennikarki śledczej, jest odnalezienie prawdziwego mordercy matki — również reporterki, zamordowanej w tajemniczych okolicznościach. Choć zatrzymano podejrzanego, rodzina wciąż ma wątpliwości. W rocznicę śmierci matki Basia dostaje zlecenie, by napisać o niej artykuł, co zmusza ją do konfrontacji z demonami przeszłości — nie tylko jej własnymi.
W rodzinnej wsi Basi dochodzi do morderstwa — ofiara łudząco przypomina dziennikarkę, a przy jej ciele znaleziono kwiat. Spokojne dotąd Paprotniki stają się miejscem grozy. Policja z pomocą Basi podejrzewa, że grasuje tu seryjny morderca, być może powiązany ze zbrodnią sprzed lat. Czy bohaterce grozi niebezpieczeństwo? Czy jej dociekania komuś przeszkadzają? Im bliżej prawdy, tym większe zagrożenie. Czy Basia się wycofa, czy pójdzie dalej tropem mordercy Małgorzaty Domańskiej — reporterki, która zawsze dążyła do odkrycia prawdy?
Uwielbiam powieści, w których kryje się mrok, sekrety i bohaterowie o niejednoznacznych sumieniach — takie, gdzie trudno komukolwiek zaufać, a nawet intuicja potrafi zawieść. W „Paprotnikach” Agnieszki Peszek nie brakuje manipulacji, kłamstw i ludzi gotowych zrobić wszystko, by prawda nigdy nie wyszła na jaw. Ta książka dostarczyła ogromu emocji, fascynacji i czystej przyjemności z czytania. Już od pierwszych rozdziałów, gdy mała Basia znajduje ciało swojej matki, czułam jej strach, rozpacz i pustkę po tej niewyobrażalnej stracie.
„Paprotniki” to nie tylko mroczny kryminał, lecz także połączenie obyczajówki z thrillerem pełnym zwrotów akcji, mrocznych postaci i niebezpiecznych tajemnic. Dwutorowa narracja pozwala zajrzeć zarówno w przeszłość Basi i jej rodziny, jak i w ich teraźniejsze życie, tworząc spójną opowieść, w której prawda stopniowo wychodzi na jaw. Dla jednych stanie się ona oczyszczeniem, dla innych – zgubą. Czy odkrycie tajemnicy sprzed trzydziestu lat przyniesie Basi i jej bliskim spokój, czy kolejne cierpienie? Odpowiedź poznamy w następnym tomie, bo historia Basi jeszcze się nie kończy.
Rzadko mi się zdarza już w połowie książki odgadnąć tożsamość mordercy, ale tutaj nie miałam z tym problemu, co wcale nie odebrało mi przyjemności z czytania. Wręcz przeciwnie, czułam jeszcze większą ekscytację, by zobaczyć, jak długo te wszystkie kłamstwa i intrygi będą miały miejsce. Jednak motyw zbrodni był dla mnie zaskoczeniem. Jedno Wam zdradzę- niektóre tajemnice nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.
Jeśli szukacie powieści, w której napięcie narasta z każdą stroną, a mroczna, duszna atmosfera wciąga bez reszty, „Paprotniki” są idealnym wyborem. To historia pełna intryg, tajemnic i zmagań z demonami przeszłości, osadzona w małej wsi, gdzie każdy skrywa swoje sekrety. A co najlepsze – to dopiero początek tej fascynującej, nieprzewidywalnej opowieści.
premierypaździernikowe #premierypaździernika #recenzjaksiazki #recenzja #agnieszkapeszek #paprotniki #bookstagrampolska #bookstagrampl #czytampolskichautorów #czytamksiążki #czytam #wiejskabiblioteczka
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-10-13
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 410
Dodał/a opinię:
Justyna Kubacka
Ciało ułożone w specyficzny sposób, kończyny połamane niczym zapałki. Książka o makabrycznej oprawie, o której nikt nigdy by nie pomyślał. Pusty basen...
Gdy Anna zakochała się w koledze z pracy Grzegorzu, wiedziała że nie będzie to łatwy związek. Jednak gdy mężczyzna włożył na jej palec pierścionek zaręczynowy...