Bobby jest nurkiem głębinowym. Podczas pracy pod wodą bada zatopiony wrak samolotu, w którym znajduje dziewięć trupów. Okazuje się, że nigdzie nie ma jeszcze jednego ciała i czarnej skrzynki. Mieszkanie Bobby’ego zostaje przeszukane przez FBI, a konto bankowe zablokowane. Mężczyzna próbuje rozprawić się z demonami przeszłości i ścigającymi go agentami, walcząc jednocześnie z tęsknotą za swoją siostrą Alicią.
Brzmi jak thriller?
Nic bardziej mylnego. ”Pasażer” to oniryczna historia mężczyzny, który ucieka zarówno fizycznie — przed federalnymi, jak i podświadomie — od myśli o swojej siostrze, od cienia, jaki rzucił na jego życie ojciec, jeden z twórców bomby atomowej, a przede wszystkim ucieka przed samym sobą. Przy okazji w tych dość chaotycznych wydarzeniach nie brakuje masy przemyśleń, naukowych rozważań, filozoficznych poglądów. McCarthy stworzył melancholijną, przepełnioną smutkiem i rozpaczą opowieść, której powolna akcja może zmęczyć czytelnika.
Mnie zmęczyła. W przeciwieństwie do drugiej książki autora “Stella Maris”, która bardzo mi się podobała, ta mnie zwyczajnie wymęczyła. Może zabrałam się za nią w złym momencie, ale czytając ją, czułam się, jakbym przebiegła maraton, momentami byłam zagubiona i przytłoczona wyznaniami, przemyśleniami i egzystencjalnym błądzeniem głównego bohatera.
Na plus — warstwa językowa. Autor operował słowem bardzo sprawnie i płynnie. Jednak cała ta egzystencjalna, oniryczna, duszna i filozoficzna atmosfera, nie do końca do mnie przemówiła. Wiem, że ta książka ma wielu fanów i może jestem w stanie zrozumieć dlaczego, ale chyba mój gust i moja wrażliwość nie tolerują tak “zawrotnego” tempa, sennego klimatu i naukowych rozważań.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2023-06-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: The Passenger
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Robert Sudół
Dodał/a opinię:
zaczytania
Prowadziła go zła gwiazda… Stał na rozstaju dróg, poza społeczeństwem, ponad prawem, ponad moralnością. Niekochany, niechciany. Mordował...
,,Gdybyś nie została matematykiem, kim chciałabyś być? Trupem". Jesienią 1972 roku do zakładu psychiatrycznego Stella Maris zgłasza się dwudziestoletnia...