Po „Perfekcyjną rodzinę” sięgnęłam z dużą ekscytacją, ponieważ bardzo cenię pióro Alex Dahl i sposób, w jaki konstruuje swoje historie. Jej thrillery nie epatują krwią ani gwałtowną akcją — one wnikają pod skórę. Operują emocjami, lękiem i niepokojem, który narasta powoli, lecz nie pozwala o sobie zapomnieć.
Córka Elisy po raz pierwszy w życiu miała nocować u koleżanki. To, co miało być niewinną dziecięcą przygodą, szybko przeradza się w dramat, który burzy spokój pozornie idealnego życia.
Lucia Blix po szkole idzie pobawić się z nową przyjaciółką — Josie. Wieczorem jej mama, Elisa, przywozi córce piżamkę, poznaje matkę Josie i spędza z nią chwilę przy kieliszku wina. Wszystko wydaje się normalne, wręcz sielankowe. Elisa całuje Lucię na dobranoc i wraca do domu, przekonana, że następnego dnia odbierze szczęśliwe dziecko.
Tak się jednak nie dzieje.
Następnego dnia dom, w którym mieszkała rodzina Josie, stoi pusty. Nie ma mebli. Nie ma domowników. Nie ma Lucii. Dziewczynka znika bez śladu — podobnie jak cała rodzina, która jeszcze kilka godzin wcześniej wydawała się zupełnie zwyczajna.
To była szczęśliwa rodzina. A przynajmniej tak mogło się wydawać.
Kto uprowadził Lucię? Dlaczego? I kim tak naprawdę byli ludzie, którym Elisa zaufała swoje dziecko?
„Perfekcyjna rodzina” to thriller, który gra na najczulszych strunach — na zaufaniu, rodzicielskim instynkcie i złudnym przekonaniu, że „przecież wszystko było w porządku”. Dla czytelnika, takiego jak ja, który intensywnie przeżywa historie związane z dziećmi i zaufaniem, które może zostać brutalnie złamane, te wątki wybrzmiewają szczególnie mocno. Alex Dahl mistrzowsko ukazuje, jak cienka jest granica między poczuciem bezpieczeństwa a katastrofą.
Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, a każdy kolejny rozdział potęgował napięcie, rodził nowe pytania i sprawiał, że coraz trudniej było ufać zarówno bohaterom, jak i własnym intuicjom. Autorka prowadzi czytelnika przez kolejne warstwy tej historii, stopniowo odsłaniając prawdę znacznie bardziej skomplikowaną i niepokojącą, niż można by przypuszczać na początku.
Szczególnie urzekło mnie, jak Dahl ukazuje, że nic nie jest takie, jakim się wydaje, a obraz „idealnej rodziny” często bywa jedynie fasadą skrywającą mroczne tajemnice. Doskonale buduje napięcie psychologiczne, sprawiając, że czytelnik nieustannie analizuje motywy bohaterów, próbując przewidzieć dalszy bieg wydarzeń.
To książka, która pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury i skłania do refleksji nad zaufaniem, instynktem rodzicielskim oraz tym, jak niewiele czasem wiemy o ludziach, których spotykamy na swojej drodze. Dla mnie było to bardzo udane i satysfakcjonujące kolejne spotkanie z twórczością Alex Dahl. Po raz kolejny przekonałam się, że autorka doskonale odnajduje się w thrillerze psychologicznym — potrafi wniknąć w głąb emocji bohaterów, ukazać ich lęki, słabości i sekrety, a jednocześnie utrzymać czytelnika w nieustannym napięciu. Wiedziałam, że mogę spodziewać się historii nieoczywistej — i dokładnie to otrzymałam.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2021-05-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 496
Tytuł oryginału: Playdate
Tłumaczenie: Anna Pochłódka-Wątorek
Dodał/a opinię:
Ilona Wolińska
Liv mieszka w Sandefjord w Norwegii. Jest zwyczajną, samotną matką, która próbuje wiązać koniec z końcem. Nigdy nie powiedziała synowi o sekretach, które...
DWIE MATKI. DWIE CÓRKI. JEDNO SERCE. Minął rok, kiedy życie Alice Miller rozpadło się na kawałki, po tym jak utonęła jej córka, Amelie. Rok wypełniony...