Jak tylko zobaczyłam okładkę „Pielgrzyma” wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę! Robert Bacioch w swoim debiucie zachwyca piórem i pomysłem fabularnym. Jak tylko zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać. Zahipnotyzowała mnie ta historia!
🧡 Mamy tutaj dwie płaszczyzny czasowe. Autor zabiera nas w podróż po powojennym Szczecinie i przeplata to z rokiem 1979, kiedy to Polacy oczekiwali wizyty Jana Pawła II. Korespondent Chicago Tribune Simon Equerry przybywa do Polski w przeddzień wizyty Jana Pawła II w ojczyźnie. Będzie relacjonował to niesamowite wydarzenie. Jednak spomiędzy obowiązków zawodowych wysuwa się chęć odnalezienia dawnej miłości mężczyzny - Sary, która z pochodzenia jest Żydówką. Przewrotny los rozdzielił ukochanych i teraz Simon próbuje ją odzyskać. Kroczenie śladami ukochanej przeradza się w ucieczkę przed aparatem bezpieczeństwa PRL-u. Tropem Szymona podąża milicja oraz ścigający go w czterdziestym piątym roku emerytowany funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, kapitan Jurkowski. Czy Szymonowi, uda się uciec przed organami ścigania? Czy los dla rozłączonych przed laty kochanków będzie łaskawy?🧡
Polubiłam tę książkę przede wszystkim za jej duszną atmosferę , która nie pozwoliła mi odłożyć tej książki na półkę. W żadnym momencie nie miałam ochoty na odrobinę przerwy, na odłożenie tej lektury na inną chwilę, bowiem musiałam poznać zakończenie tej historii. Wartkość akcji sprawia, iż „Pielgrzyma” czyta się z zapartym tchem, tutaj nie ma miejsca na znużenie czy brak zaciekawienia dziejącymi się wydarzeniami, to po prostu trzeba poznać. Śledzimy całą ścieżkę głównego bohatera, kiedy próbuje odnalazł Sarę a i mamy okazje być świadkami jak funkcjonariusze Służb Bezpieczeństwa depczą mu po piętach.
Jednak znalazłam mały minus tej powieści. Autor ogromną wagę kładzie na przemyśleniach głównego bohatera. Nawet najbardziej prozaicznej czynności poświęca zbyt dużo uwagi. Oczywiste aspekty, często przeciąga na kilka stron, a normalnie można by je zmieścić w kilku słowach i każdy będzie by wiedział o co chodzi. I przyznam się, że często mi to przeszkadzało w czytaniu. Jednak patrząc całościowo na tę historie można przymknąć na to oko.
„Pielgrzym” to bardzo refleksyjna i dającą do myślenia opowieść o młodzieńczej tęsknocie, która zmusza głównego bohatera do podjęcia trudnej misji, jaką jest odnalezienie ukochanej Sary.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2024-05-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 512
Dodał/a opinię:
Małgosia Szydlak