SZLACHETNE POBUDKI
"Piosenki (nie)miłosne" Natalii Sońskiej to druga część dylogii, którą rozpoczyna wzruszająca historia Zosi opisana w "Listach (nie)miłosnych". Pierwszy tom czytałam już jakiś czas temu, ale przyznaję, że mocno zapadł mi w pamięć i bardzo chciałam poznać kontynuację tej opowieści.
"Piosenki (nie)miłosne" autorka poświęciła Igorowi - byłemu chłopakowi Zosi, który zostawił ją - swoją dziewczynę, narzeczoną, komunikując jej jedynie, że odchodzi do innej kobiety. Zrobił to niespodziewanie, w trudnym momencie życia Zosi, która zmagała się z żałobą po śmierci ojca -bez wyjaśnień, bez tłumaczeń, bez wdawania się w szczegóły. Kto tak postępuje, myślałam sobie. Tylko jakiś największy drań. I choć siódmym zmysłem wyczuwałam, że w tej historii musi być jakieś przysłowiowe drugie dno, to nie mogłam tak po prostu rozgrzeszyć chłopaka z jego bezwzględnego zachowania. Tym bardziej więc byłam ciekawa prawdziwych powodów decyzji Igora, bo, że coś jest na rzeczy, nie ulegało wątpliwości...
Po "Piosenki (nie) miłosne" sięgnęłam z zainteresowaniem i pewnymi oczekiwaniami. Nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie dowiem się, jaką prawdę skrywa Igor. Rzeczywistość okazała się okrutna, choć moim zdaniem żadna, nawet najgorsza diagnoza nie usprawiedliwia takiego bezdusznego postępowania. Szlachetne pobudki i chęć oszczędzenia najbliższym bólu, strachu i zmartwień są dla mnie w takiej sytuacji nadal niezrozumiałe. Tym bardziej, że samotna walka o życie bez wsparcia i dobrej energii od kochanych osób jest o wiele trudniejsza.
Motyw skłóconego od lat z rodziną chrzestnego - wujka Michała, który udziela pomocy swojemu chrześniakowi zdecydowanie zapisuję na plus. Tym bardziej, że dochodzi tu do głosu trudna przeszłość i sekrety rodzinne, które dodatkowo ubarwiają fabułę. W otoczeniu Igora pojawia się też cierpliwa i wyrozumiała młoda pielęgniarka Ida - prawdziwa dobra dusza, dzięki której chłopakowi chce się walczyć i pragnie żyć.
"Piosenki (nie)miłosne okazały się równie ekscytującą lekturą i chyba jeszcze bardziej przypadły mi do gustu. Naiwna Zosia, która wciąż rozpamiętuje i analizuje oraz idealny Staszek zawsze gotowy nieść pomoc tym razem schodzą na dalszy plan, natomiast Igor pokazuje się od naprawdę dobrej strony. Mężczyzna przekonał mnie do siebie i okazał się tą postacią, którą naprawdę warto było lepiej poznać. Szkoda, że nie udało mi się go do końca zrozumieć. Cieszę się, że autorka tak dobrze wykreowała swojego bohatera. Szczęśliwy chłopak pełen planów i pomysłów na życie otrzymuje potężny cios od losu i musi nie tylko stanąć do walki o być albo nie być, ale również zmierzyć się z zupełnie nową rzeczywistością. Nie ma tu miejsca na pozy i ckliwe analizy, nie ma patosu ani przesady ale jest prawdziwe życie, które potrafi czasem mocno dać w kość.
Natalia Sońska stworzyła mądrą opowieść, w której bohaterowie zmuszani są do podejmowania trudnych decyzji. Los ich nie oszczędza, a oni mimo to oni starają się iść dalej z podniesioną głową. Znajdziemy tu kilka tematów do głębszych refleksji i całkiem sporo emocji - złość, śmiech i łzy towarzyszą lekturze tej powieści. Przez wydarzenia dosłownie się płynie i choć akcja biegnie powoli, swoim miarowym tempem to z niecierpliwością czekamy na finał.
Po zakończonej lekturze zaczęłam się zastanawiać, jaka byłaby moja ocena całej dwutomowej opowieści, gdybym najpierw poznała motywy postępowania Igora i jego relację. Czy historia Zosi widziana przez pryzmat argumentów chłopaka "marnotrawnego" nabrałaby innego znaczenia, innej wymowy? Całkiem możliwe...
"Listy..." i "Piosenki..." tworzą całkiem zgrabny duet, który świetnie się dopełnia. Dylogię powinno się poznać w całości, bo tylko wówczas możemy wyrobić sobie obiektywny osąd przedstawionej sytuacji. Jeśli więc gustujecie w życiowych historiach naznaczonych przez ludzkie dramaty, które skłaniają do przemyśleń, to polecam cykl "(Nie) miłosne" Natalii Sońskiej. Wrażeń na pewno nie zabraknie.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2019-04-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 315
Tytuł oryginału: Piosenki (nie)miłosne
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Poczytajka
Czy widzisz, jak śnieg skrzy się za oknem? Zaparz herbatę, otul się kocem i zakochaj się w zimie. Śnieżna sceneria Zakopanego i sylwester spędzony w gronie...
Niebanalna historia, dzięki której możesz się rozmarzyć...Magdę zostawił chłopak. Niby mogła się tego spodziewać, w końcu wszystko do tego zmierzało, zaniedbanie...