Ostatnio opowiadałam Wam o książce "Niwa" Kasi Bulicz - Kasprzak a dzisiaj zapraszam Was na recenzję drugiego domu tej samej serii czyli Kresowe korzenie pod tytułem "Plewy. Napady, nafta, nadzieja." Autorka przenosi nas do XIX-wiecznych Kresów południowo-wschodnich. Kacper Wolat to kowal, który ma siedem córek z kilkoma kobietami. Całe życie marzył o synu a córek nie traktował zbyt dobrze. Dlatego żadna z nich nie płakała gdy postanowił od nich odejść. Dziewczyny są charakterne i temperamentne. Ani trochę nie śpieszą się do szukania mężów tylko biorą życie w swoje ręce. Zdecydowanie są to postacie krnąbrne, nieprzewidywalne a ich historie barwne. Mamy tu opisy wsi takie jaka faktycznie była. Z jednej strony malownicze krajobrazy a z drugiej bieda jakich mało. Jednak pojawiło się światełko w tunelu. Była to nafta, która wlewała w serca mieszkańców nadzieję na lepsze jutro. Ta powieść to pełna pasji, emocji i przygód historia. Pokazująca siłę kobiet, ich pragnień, trosk oraz radości. Każda z postaci ma tu przedstawioną swoją historię oraz bagaż doświadczeń a autorka nie boi się poruszać trudnych tematów. Oprócz tego widać ogrom pracy, którą włożyła by zdobyć a następnie nam przekazać wiedzę o galicyjskich kresach. Polecam, warto ją przeczytać.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2025-01-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 608
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
Krysia jest oczytana, szalenie inteligentna, okrutnie cyniczna i bardzo aspołeczna. Na taką się wyrasta pod opieką wuja, ekscentrycznego antykwariusza...
Piąty tom porywającej wiejskiej sagi inspirowanej historią rodzinną autorki. Tynczyn zasnuły ponure chmury okupacji. W nowej rzeczywistości ludzie przekonują...