Blanka miała już zaplanowane życie, jednak postanowiła iść zupełnie inną drogą. Ucieka od narzeczonego i niestety wpada w kłopoty. Trafia w ręce człowieka bezwzględnego, który zamierza ją skrzywdzić. Udaje jej się uciec, jednak jej stan nie jest zbyt dobry, została mocno pobita. Myśli, że już jest bezpieczna, niestety się myli i to bardzo. Jeszcze tego samego dnia ponownie trafia na swojego oprawcę i już wie, że tym razem nie uda jej się obronić. Na szczęście ktoś przejeżdża samochodem i się zatrzymuje. Kobieta korzysta z okazji i wsiada do samochodu nieznajomego, licząc na to, że nie wpadnie z deszczu pod rynnę. Adam okazuje się jej wybawicielem, dzięki niemu udaje jej się uciec. Mężczyzna postanawia jej pomóc i bezpiecznie dotrzeć do celu.
Oboje mają tajemnice, a mimo to wspólna podróż jest przyjemna i ciekawa. Udają się do znajomych Adama, a ci biorą ich za narzeczonych. Blanka i Adam postanawiają tego nie prostować, co okazuje się dość dobrą decyzją. Dlaczego? Jakie tajemnice mają? Co ich połączy poza wspólną podróżą?
Historia, jaką znalazłam w książce, mnie się podobała. Z jednej strony była ciekawa i wciągająca, z drugiej lekka. Książkę czytało się naprawdę szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje. Dla mnie to była pozycja na jeden wieczór, z którą spędziłam naprawdę udany czas.
Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani, dający się lubić. Zarówno Adam, jak i Bianka ma wady i zalety, co sprawia, że są bardziej realistyczni.
„Podróż z nieznajomym” to naprawdę fajna historia na wakacyjne dni. Mnie się podobała i polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2024-05-06
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 310
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Anna Kaczor
"Szaleństwo ciał" Hard jest modelem Valentino i mężczyzną, który przyciąga kobiecy wzrok. Jest również nieślubnym synem prezesa wielkiej korporacji. Idąc...
Max Baumann przylatuje z Singapuru do swoich przyjaciół kilka razy w roku. Przekazuje im poufne informacje i pomaga w interesach, posuwając się nawet do...