Życie Aurelii chyba nigdy nie okaże się spokojne i bezproblemowe. Kiedy udaje jej się pokonać jedne przeciwności, pojawiają się kolejne i choć nie zawsze dotyczą tylko jej, nie mniej się nimi przejmuje. Kobieta zyskała duży szacunek wśród mieszkańców Krynicy i zdecydowanie sobie na niego zasłużyła. Choć nie raz w jej sercu gości smutek, a myśli uciekają daleko, dla innych potrafi wywołać uśmiech na twarzy, wyciągnąć pomocną dłoń.
Wieści ze świata nie są zbyt optymistyczne, nadchodzi wojna, a ona nigdy nie jest czymś, na co by się czekało, a wręcz przeciwnie. Jednak życie w pensjonacie niewiele się zmienia. Ludzie nadal przyjeżdżają, pragnąc odpoczynku, normalności. Na jego terenie czas płynie spokojnie, swoim własnym rytmem i można zapomnieć, jak wiele złego zaczyna się dziać.
Jedna z podopiecznych Aurelii odkryje coś, co sprawi, że porzuci dotychczasowe życie i uda się na wojnę, aby zostać akuszerką. Dlaczego tak zrobi? Czego się dowie? Jak potoczą się dalsze losy Aurelii? Co słychać u innych mieszkańców oraz gości Krynicy?
To już trzeci tom z serii, w której autorka zabiera mnie w podróż do przeszłości, do czasów zupełnie innych niż te, w których ja żyję. Mnie ta podróż sprawiła wiele radości, a losy bohaterów śledziłam z przyjemnością. Zdecydowanie plusem jest fakt, że na początku mamy streszczone to, co działo się w poprzednich tomach. Dla mnie było to fajne przypomnienie, w końcu od ich przeczytania minęło już trochę czasu.
Jest to książka wielowątkowa i według mnie była ciekawa, dość wciągająca, a także wywołująca emocje podczas czytania. Znalazłam w niej historie o kobietach, ich troskach i smutkach, ale również radościach tych małych i tych dużych.
Akcja dość sprawnie poprowadzona, są momenty, kiedy jest szybsza, ale również takie, w których jest wolniejsza. Książkę czyta się dość szybko, a podczas czytania towarzyszą emocje.
Bohaterki moim zdaniem pozostały ciekawe, dobrze wykreowane, dające się lubić. Mamy takie, które znamy z poprzednich tomów, a jednocześnie pojawiają się nowe. Nic więcej wam nie zdradzę, resztę musicie już odkryć sami :)
„Porywy namiętnych serc” to książka, która po raz kolejny zabrała mnie w podróż do przeszłości, do czasów zupełnie innych niż te, w których żyję. Mnie ta podróż się spodobała na tyle, że książkę polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Wydawnictwo: Mando
Data wydania: 2023-09-20
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Anna Kaczor
Zakochałem się. Czy aby się zakochać wystarczy dziesięć sekund? Tyle bowiem trwała chwila, gdy spoglądaliśmy sobie w oczy. Wiem, że ma brązowe tęczówki...
Związek Darii i Marka z trudem można nazwać szczęśliwym. Młodzi małżonkowie nie darzą się nawzajem zaufaniem i boją się mówić wprost o swoich uczuciach...