"Zasługujesz na szczęście. Na to, żeby ktoś cię kochał, adorował, troszczył się o ciebie."
Czy warto zaufać po raz drugi, gdy uczucie nadal gdzieś jest cichutko ukryte i tak naprawdę trudno to wszystko zrozumieć?
Zbliża się ślub przyjaciół, jednak pewne zdarzenie burzy chwilę szczęścia. Laura oferuje swoją pomoc.
Dziesięć lat po tragedii Wojtek szuka kontaktu z Laurą, lecz kobieta próbuje zrazić go do siebie. Choć minęło wiele lat ciągle czuje ból w sercu...
Kiedyś zranił ją, opuścił, zostawił w najgorszym możliwym momencie, teraz sprawia wrażenie jakby bardzo mu zależało na spotkaniach z nią. Życie układa nam codzienność nie licząc się z uczuciami, rujnując plany i prowadząc sobie tylko znaną drogą. Często zaskakuje, raz negatywnie, innym razem pozytywnie, nigdy nie możemy być pewni co nam przyniesie...
Tak właśnie dzieje się w życiu Laury, teraz kiedy ma poukładane życie, pracę, przyjaciół, stabilność, do jej codzienności ponownie wkrada się zepchnięte w ciemny kąt serca uczucie. Czy po tylu latach jeszcze może się tlić miłość?
Wojtek próbuje coraz bardziej zbliżyć się do Laury, jednak jest cierpliwy, delikatny, nie narzuca się swoim zachowaniem, jednocześnie stopniowo budzi od dawna zapomniane emocje.
Historia jest kontynuacją powieści "Niczego już nie obiecuj"
Piękna, ciepła opowieść przepełniona emocjami, skupiająca się na dwóch bliskich sobie osobach, jednak tak bardzo oddalonych od siebie przez wydarzenia sprzed lat. Historia o miłości i przeciwnościach losu, a także niedopowiedzeniach tworzących trudną do pokonania barierę. Cudowna powieść o uczuciach, przyjaźni i empatii, ale także problemach, traumie i niepewności.
Bardzo lubię książki autorki, tę również gorąco polecam, czytajcie
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Ewa_czytajac
Natalia Sońska powraca z ukochaną serią czytelniczek. Prawdziwe emocje i zapach waniliowego sernika – to musi być „Jagodowa miłość”! Jagoda...
Czy można spalić za sobą wszystkie mosty bez oglądania się za siebie? Czy da się rzucić wszystko i zacząć od nowa w miejscu, które wcale nie jest nowe...