*współpraca reklamowa*
Zaintrygował mnie opis, ale ten ogień na okładce też był dla mnie wymowny. Kryminał z wątkiem biurowym, intrygami i manipulacjami, zapowiadał się naprawdę przednio, więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy dostałam taką małą i cienką książeczkę, bo co to lekko ponad 250 storn, już przy rozpoczęciu czytania pojawiły się obawy, ale na szczęście były one bezpodstawne, bo historia z miejsca mnie wciągnęła i przeczytałam ją za jednym zamachem i na jednym wdechu.
Hanna jest samotną i nie do końca szczęśliwą pięćdziesięciolatką. Niespodziewanie otrzymuje propozycję pracy w firmie dawnego znajomego. Kobieta nie spodziewała się, że przyjęcie posady tak bardzo namiesza w jej spokojnym i statecznym życiu. Zostaje ona wplątana w korporacyjne intrygi, staje się kimś na kształt szpiega, który ma pomóc dawnemu znajomemu w odkryciu firmowego spisku. Hanna choć początkowo oburzona propozycją, z każdym kolejnym dniem dostrzega niejasności i coraz bardziej wgłębia się korporacyjne sprawy, a niektóre z jej odkryć mogą być szokujące.
Niemal zawsze jak napalę się na jakąś książkę, a później okazuje się ona w moich oczach zbyt cienka mam obawy. Obawy o to, że historia będzie zbyt ogólna, nie dostarczy mi głębi, a ja skończę z uczuciem niedosytu. Tutaj po raz pierwszy od dawna książka pomimo swojej małej grubości mnie nie zawiodła. Powieść zaczęła się konkretnie, już na wstępie autorka postawiła problem, któremu wraz z Hanną musimy się przyjrzeć. Kolejne strony coraz bardziej wskazują na to, że coś jest nie tak, poznajemy kolejnych bohaterów, kolejne informacje, fakty i wydarzenia, także te z przeszłości, każda przekazana w treści informacja jest ważna i prowadzi zarówno główną bohaterkę jak i czytelnika do rozwiązania, i choć moim zdaniem rozwiązanie głównej sprawy nie powinno stanowić problemu, dla wielbicieli kryminałów tak książka może się okazać nawet zbyt lekką, niemniej koniec może naprawdę zszokować, mnie wbiło w fotel, bo takiego obrotu spraw się absolutnie nie spodziewałam.
Jak na kryminał, lektura jest raczej lekka, to bardziej coś na kształt powieści detektywistycznej czy obyczajówki z zagadką do rozwiązania. Autorka tutaj w fajny sposób przeprowadza nas przez złożoną sprawę, wprowadza do fabuły ciekawe wątki i tematy, skala manipulacji jest duża, a do tego mistrzowska intryga, której nawet najbardziej spostrzegawczy czytelnik może nie dostrzec. Książka napisana w bardzo dobrym stylu, autorka ma lekkie pióro i wyśmienity sposób przedstawia nam cała historię, w której śledztwo firmowe wychodzi poza mury korporacji, dotyka spraw prywatnych zarówno pracowników jak i szefostwa. Wątków jest tutaj całkiem sporo, nie wszystkie mnie w pełni usatysfakcjonowały, ale jak na taką ilość storn trzeba przyznać, że autorka miała świetny i klarowny plan na swoją powieść.
Moim zdaniem autorka na końcu zostawiła sobie furtkę, i może ta ostatnia kropka w tej książce nie była ostatnią kropką historii, która ma duży potencjał żeby powstała jakaś kontynuacja. Tutaj jeszcze wiele rzeczy mogłoby się zadziać, ja szczerze mówiąc byłabym zainteresowana dalszym ciągiem, bo lektura zrobiła na mnie dobre wrażenie. Książka mi się podobała, choć historia na pierwszy rzut oka wydawała mi się prosta i przewidywalna to nie raz mnie zaskakiwała, a przez to bawiłam się przy niej świetnie. Lektura warta uwagi.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-06-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 258
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek