„RAK. Teraz gramy po mojemu” to trzecia część niesamowitej serii opartej na prawdziwych wydarzeniach. I właśnie pewnie dlatego jest tym bardziej przerażająca. Nawet typowe drapieżniki wśród zwierząt nie zachowują się aż tak okrutnie jak potrafi to robić człowiek, istota teoretycznie mądrzejsza i mająca "ludzkie" uczucia...
Tytułowy "Rak" nie jest w tej książce śmiertelną chorobą, lecz nazwiskiem człowieka, który jednak też niesie ze sobą zniszczenie i śmierć...
W tej części dowiemy się jak zaczęła się znajomość Iwo Raka z Filipem Gregorczykiem. Autorzy cofają się nieco z fabułą, co pozwala bardziej zrozumieć i uzupełnić wcześniejsze informacje o znanych już bohaterach. Dowiemy się też dlaczego tak bardzo obaj pałają do siebie nienawiścią. I chociaż nie popieram takich uczuć, to jednak w stosunku do niektórych osób, nie można nie można poczuć nic innego jak tylko właśnie nienawiść i chęć zemsty za doznane krzywdy...
Iwo Rak to postać, która nie daje się w żaden sposób polubić. Niezbyt urodziwy, ale wygadany i potrafiący zainteresować sobą wiele osób. On jednak nie stara się wszystkich oczarować, swoje cele wybiera bardzo starannie, poluje na kobiety zamożne, które mają jakieś kłopoty. Przyczepia się podstępem do swojej upatrzonej ofiary niczym rzep i nie odpuszcza aż do skutku. To typowy uwodziciel a zarazem bandyta, bo gdy mu się nie uda pozyskać chociaż części majątku od swojej ofiary, potrafi boleśnie nie tylko upokorzyć, ale też pobić. Nie ma dla niego żadnej świętości, żadnych hamulców. Nawet gdy opiekuje się swoimi synami szuka idealnego celu. W dodatku chce nauczyć swoje dzieci tego samego...
"Iwo zawiesił oko na ubranej dość przeciętnie blondynce. Miała na sobie jeansy, białe sneakersy i jasny, dość obcisły T-shirt. Mężczyzna stwierdził jednak, że to, co prześwitywało spod koszulki, musiało sporo kosztować. Właśnie po tych wszystkich
wyrzeźbionych skalpelem arcydziełach Iwo orientował się, czy obiekt jego potencjalnych westchnień jest przy forsie czy nie. Oceniał usta, nosy, policzki, piersi. Tak samo jak rzeźnik ocenia tuszę."
Za wszelkie poczynania Raka nie można winić skrzywdzonych i oszukanych przez niego kobiet. To nie one są naiwne, to on jest bez skrupułów.
Mówi się, że życiem trzeba się cieszyć i brać z niego garściami, więc Iwo bierze, lecz nie ze swojego życia. A każdy człowiek potrzebuje uczucia miłości, przyjaźni czy chociaż pocieszenia w trudnej sytuacji, które dość często nam się przytrafiają. Na takie właśnie momenty słabości czekają typy podobne do książkowego Iwo Raka...
"Uwielbiał przejmować kontrolę nad życiem kogoś, komu się udało, kto osiągnął sukces, a kto teraz boi się i nawet nie wie, tak do końca kogo."
Ta książka powinna być ostrzeżeniem dla wielu osób, chociaż zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach trudno odciąć się od wszelkiego rodzaju mediów społecznościowych czy wynalazków techniki pozwalających na obserwację innych osób. Muszę jednak dodać, że cieszę się iż w czasie mojej młodości nie było dostępu do tego, więc w moim małomiasteczkowym środowisku czułam się bardziej bezpieczna, gdyż znaliśmy się niemal wszyscy doskonale...
Nie można przejść obojętnie obok tej książki, obok całej tej serii, nie mogę też pojąć skąd biorą się tacy okropni i okrutni ludzie, skąd w nich tyle złych emocji, może nikt ich nie nauczył miłości??? Tylko dlaczego tak trudno jest udowodnić winę tego typu oszustów?
Od lektury książki bardzo trudno się oderwać, ja mogłam czytać tylko nocami, gdyż cały weekend miałam w domu wnuczęta, a z nimi nie sposób było czytać tak przerażających treści. Gdy jednak skończyłam lekturę, chciałam jeszcze więcej i nie mogę się już doczekać części czwartej...
Dziękuję bardzo Grzegorzowi Filarowskiemu i Nadii Szagdaj nie tylko za możliwość poznania tej serii, ale też w ogóle za jej stworzenie. To bardzo ważna i potrzebna książka!
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-10-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 552
Dodał/a opinię:
Myszka77