Rankor - Paulina Miękoś - Maziarska
Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.
Historia z kategorii science fiction, a dokładnie post - apo.
Wyobrażacie sobie rzeczywistość, gdzie z dnia na dzień wszystkie zwierzęta stają się agresywne?
Ja tak, to jest wysoko prawdopodobne, bo wiem jakie one potrafią być. Od razu przypomina mi się odcinek serialu "Moja niania jest wampirem". Tam, gdzie Benny wskrzesił psa i jak się okazało, to zamieszał w nim demon.
Czytając początek to miałam wrażenie jakby to była rzeczywistość średniowiecza. A tu bum, jednak się pomyliłam i to w pozytywnym znaczeniu. Historia wciąga już od samego początku i ma ciągły cień mroku.
Świat, gdzie człowiek walczy o przetrwanie i posuwa się do różnych działań. Akcja toczy się na przemian w USA i w Kanadzie.
Jest to lektura dla dorosłych czytelników.
Mamy tutaj wielowątkowość. Historia nie skupia się tylko na Jackie Jr. Johnsonie. Są tutaj również: Pini, Sofie Johnson, Abigail, Izabela, Charles, Ellie i Carmen oraz wiele innych postaci drugoplanowych. Różne życia, ale są razem i każdy ma ważną rolę.
Wyjaśniony jest też tytuł "Rankor". Wcześniej może się kiedyś przewinął, ale nie zwróciłam uwagi na to co znaczy. Najbardziej pasuje 'gniew i gniewać się'. Idealnie odzwierciedla całość historii.
Historia zwraca uwagę na takie tematy jak: rasizm, kanibalizm. A także to, jak ludzie zabijali albinosów czy też z człowieka bielactwem, dla zysku z czarnego rynku. Powiem szczerze, że aż ciarki przeszły mi w tym fragmencie. A co najważniejsze, to jak kruchy jest nasz umysł i wolimy czemuś zaprzeczyć niż dać temu wiarę.
Książka uczy też tego, żeby nie iść ścieżką zemsty, ani też nie zmuszać takiej osoby by tego zaprzestała.
Fajne było fragmenty, które pokazywały umysł.
Tak na przykładach podaj definicję: szaleństwo, byt, bezsilność, przyjaźń, stagnacja i wiele, wiele innych.
Czy polecam?
Oczywiście. To historia o drugiej szansie i odwadze.
Moja ocena 9/10
Cytaty z książki:
"W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu”. - Steven D. Wolf
"Ojciec mawiał, że nie wszystko da się udomowić. Czasami wybór zamyka się pomiędzy zabić a puścić wolno. Zwłaszcza to, co nietknięte ręką człowieka jest nieujarzmione."
"Człowiek jest zwierzęciem stadnym, z mnóstwem wynikających z tego wad. Bez wyjścia poza własne stado, poznania różnych kultur, różnych sposobów myślenia, różnych ludzi i różnych ras, jest zwykłym idiotą, zacofanym i zamkniętym w małym, ciasnym świecie poglądów narzuconych przez garstkę otaczających go ludzi. Więc nie cytuj mi modlitw, bo mylisz sprawiedliwość z zemstą. Uciekłeś przed pierwszą czy drugą?"
"Ludzie ludziom zgotowali ten los i robią to nadal, na wielu płaszczyznach."
"Niektórzy wierzą, że w momencie śmierci przez wspomnieniową percepcję człowieka przebiega całe jego dotychczasowe życie. Trudno to potwierdzić, wciąż żyjąc. Dużo łatwiej wyobrazić sobie współodczuwanie — rozmiar bólu osób najbliższych. Jak zdarcie skóry, ścięgien, mięsa aż do kości, a potem złamanie tych kości i diagnozę nakazującą, by z tym bólem żyć. Bo kiedyś przejdzie. Bo musisz to rozchodzić."
"— W takim razie powinienem dokończyć to, co ona zaczęła. Znajdę faceta, który ją okaleczył. Znam nazwisko i adres przyjaciółki jej matki, do której wybierała się po informacje. Ma na imię Carmen. Przycisnę ją i zdobędę namiary, a potem…
— A potem co, zabijesz go? A może się zmienił, a może już jest kimś zupełnie innym? Może zmienił go ten świat, może zmienił się sam?
— A może nie?
— A może nie… Zemsta nie jest dobrą wartością, a na pewno niewartą tego, by opierać na niej swój świat."
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2023-11-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 248
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Oliwia Zalewska
W starej drukarni CMYK czwórka przyjaciół rozpoczyna dramatyczną podróż przez apokaliptyczny świat pełen niezrozumiałych niebezpieczeństw. Książka jest...