„Rodzina Delaneyów” wznowiona w przepięknym wydaniu Serii Butikowej (wcześniej nosiła tytuł „Pasożyty”) to najbardziej osobista powieść w dorobku Daphne du Maurier. I dlatego postanowiłam wstrzymać się z lekturą do premiery jej biografii „Na zawsze Manderley” napisanej przez Tatianę de Rosnay. Najpierw zagłębiłam się więc w prawdziwe życie pisarki, a dopiero potem w lekturę powieści i był to absolutny strzał w dziesiątkę.
Czytanie tej powieści ze świeżą wiedzą o samej Daphne diametralnie zmienia odbiór. To już nie jest zwykła fikcja, a fascynująca, momentami bolesna spowiedź. Można powiedzieć, że autorka dosłownie rozbiła swoją własną osobowość na troje głównych bohaterów. Aktorka Maria to jej publiczna maska, rysowniczka Celia reprezentuje jej wycofaną, artystyczną duszę, a kompozytor Niall jest uosobieniem jej wewnętrznego, męskiego alter ego, które nazywała Erikiem Avonem.
Książka opowiada o dorosłym rodzeństwie wychowanym w artystycznej bohemie, w cieniu wielkich, skupionych na sobie rodziców-aktorów, co jest bezpośrednim odbiciem dzieciństwa autorki i jej relacji ze słynnym ojcem, Sir Geraldem du Maurier. Dziś Delaneyowie są zepsuci do szpiku kości i uwikłani w tak hermetyczną, wykluczającą innych relację, że nikt z zewnątrz nie potrafi przebić tego muru. I tu również nasuwa się na myśl tajemny język sióstr du Maurier.
Ten zamknięty układ sprawia, że mąż Marii, Charles, podobnie jak prawdziwy mąż pisarki, czuje się w małżeństwie jak stojący z boku intruz. W przypływie frustracji rzuca im w twarz oskarżenie - jesteście pasożytami! To jedno słowo zmusza rodzeństwo do konfrontacji z przeszłością, tragiczną śmiercią matki i paraliżującym dziedzictwem ich ojca, spod którego wpływu nigdy tak naprawdę się nie uwolnili.
Sama lektura serwuje nam pełną gamę emocji. Z jednej strony rewelacyjnie bawiłam się przy pełnych sarkazmu scenach, choćby przy wizycie Delaneyów w wiejskiej rezydencji rodziny Charlesa, która zyskała komediowy, wręcz przerysowany wydźwięk. Z drugiej strony często pod ciętymi dialogami kryje się potężny smutek. To powieść o zagubieniu ludzi, którzy nie potrafią odnaleźć się w prawdziwym świecie. Maria w trudnych sytuacjach znów chowa się za aktorską pozą. Celia marnuje talent, ukrywając się za potrzebami innych, a Niall w symbolicznym finale dryfuje w tonącej łodzi.
Jeśli szukacie książki inteligentnej, podszytej czarnym humorem, ale jednocześnie bezlitośnie obnażającej mechanizmy trudnych relacji rodzinnych, to ten tytuł gorąco Wam polecam. A czytana zaraz po biografii autorki, staje się wręcz doskonałym doświadczeniem literackim.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 1997 (data przybliżona)
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 388
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
W dniu osiemnastych urodzin Honor Harris, najmłodszej córki dziedzica Lanrest, w jej życie wkracza sir Richard Grenvile, generał wojsk królewskich, zuchwały...
Nowość w Serii Butikowej. Jeden z najpiękniejszych romansów w historii literatury! Połączenie powieści historycznej, obyczajowej i gotyckiego thrillera...