Są autorzy, których książki biorę w ciemno. Bez zastanowienia, bez wahania, z pełnym zaufaniem. I Mieczysław Gorzka zdecydowanie należy do tej grupy. Na mojej półce stoją wszystkie jego tytuły, dumnie ustawione obok siebie, bo każdy z nich gwarantuje mi literacki dreszcz, głębię, realność bohaterów i tę charakterystyczną niepokojącą atmosferę, z której autor jest znany. Gorzka pisze mocne, psychologiczne thrillery wielowymiarowe, poruszające i zawsze skłaniające do refleksji.
Już sam tytuł „Rok zmian” brzmi obiecująco, a okładka dodaje tajemnicy, prosta, ale sugestywna, przyciąga wzrok i obiecuje historię, która nie będzie oczywista. Z opisu dowiadujemy się, że książka została podzielona na trzy części: sukces, popularność, wolność. I choć brzmi to jak droga do spełnienia, autor szybko pokazuje, że życie bywa dużo bardziej złożone, a zmiany nie zawsze przynoszą to, czego oczekujemy.
Książka opowiada o losach trzech mężczyzn, pozornie zupełnie sobie obcych. Remigiusz, architekt, który po sylwestrowej wróżbie zaczyna kwestionować sens swojego dotychczasowego życia. Dariusz, komisarz prowadzący sprawę brutalnego zabójstwa kobiety. Sprawa, ta zaczyna go emocjonalnie pochłaniać coraz bardziej. Znacznie bardziej niż powinien na to pozwolić. I Albert, psycholog ze straszną przeszłością, człowiek naznaczony traumą i toksycznym więzieniem, jakim jest jego relacja z matką.
Trzech mężczyzn. Trzy różne światy. Trzy historie, które, jak się wydaje nie mogą mieć ze sobą nic wspólnego.
Ale czy na pewno?
A jeśli coś ich łączy… to co? I przede wszystkim, dlaczego właśnie oni?
To jedna z najciekawszych rzeczy w tej książce, przez długi czas mamy poczucie, że obserwujemy oddzielne historie, z zupełnie inną dynamiką i problemami. Gorzka jednak prowadzi nas krok po kroku, kawałek po kawałku, aż nagle zaczynamy widzieć pewne rysy, podobieństwa, drobne elementy układanki. I wtedy rodzą się pytania, które nie chcą dać spokoju:
Czy przypadek istnieje?
Czy każdy człowiek ma swoją granicę, po której przekroczeniu staje się kimś innym?
Czy los faktycznie może pchnąć nas na ścieżki, których nigdy nie chcieliśmy wybierać?
Najmocniejsze momenty? Dla mnie były to sceny, w których psychika bohaterów odkrywała swoje najciemniejsze miejsca, zwłaszcza te dotyczące Alberta i jego chorobliwej relacji z matką. Było w tym coś tak prawdziwego, tak bolesnego, że nie sposób było nie poczuć ścisku w żołądku. Z kolei wątek sylwestrowej wróżby Remigiusza, z pozoru niewinny, zamienia się w cały ciąg decyzji, które zmieniają jego życie i to w sposób daleki od „magicznej przemiany”. A śledztwo prowadzone przez Dariusza wciąga jak najlepszy kryminał, podsycając ciekawość i napięcie.
Emocji podczas czytania jest cała paleta. Znajdziesz w niej niepokój, ciekawość, momentami obrzydzenie, zaskoczenie, ale też refleksyjność. To książka, która porusza i zmusza do zastanowienia się nad tym, jak cienka potrafi być granica między normalnością a upadkiem. Autor umiejętnie balansuje między psychologią, thrillerem a dramatem, tworząc historię, która zostaje z czytelnikiem jeszcze długo po przeczytaniu.
A co spodobało mi się najbardziej?
Ta misterna konstrukcja trzech historii, które dopiero z czasem zaczynają tworzyć jedną całość. Uwielbiam tę niepewność, to powolne odsłanianie kart, tę satysfakcję, gdy zaczynam łączyć fakty. Poza tym z całą pewnością głębia psychologiczna postaci, tak typowa dla Gorzki. Każda z nich jest prawdziwa, ludzka, z wadami i ranami, których nie da się zignorować.
Polecam „Rok zmian” każdemu, kto lubi thrillery, które nie tylko trzymają w napięciu, ale też skłaniają do myślenia. To historia o życiu, decyzjach, błędach i konsekwencjach. O tym, że zmiany mogą przyjść niespodziewanie i że nie zawsze prowadzą tam, gdzie byśmy chcieli.
Dla mnie to kolejny dowód na to, że po książki Mieczysława Gorzki zawsze warto sięgnąć. W ciemno. Jak zwykle, bez żadnego zawodu.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna
To była bardzo dobra prognoza na nadchodzące dwanaście miesięcy. Taki rok brał w ciemno. Rok zmian.
Komisarz Marcin Zakrzewski jest zmęczony i myśli o odejściu z policji. Jednak podświadomie wciąż czeka na kolejne śledztwo takiego kalibru jak sprawa seryjnego...
Śmierć objęła rządy w mieście. Wśród młodzieży mnożą się samobójstwa, wrocławska policja znajduje zwłoki zamordowanych młodych kobiet, płatny zabójca rozwiązuje...
Co przyniesie mu nadchodzący nowy rok? Miał nadzieję, że zmiany, dużo zmian. I przede wszystkim siłę, żeby o te zmiany powalczyć.
Więcej