Rok zmian Mieczysława Gorzki to powieść, która zaczyna się jak obietnica nowego otwarcia, a kończy jak bolesne przebudzenie. To thriller, który nie pędzi na złamanie karku od zbrodni do zbrodni, lecz konsekwentnie i bezlitośnie rozbiera swoich bohaterów z iluzji – tych o wolności, szczęściu i możliwości „naprawienia” życia jednym odważnym ruchem.
Już sam punkt wyjścia jest przewrotny. Noworoczna wróżba, coś z pogranicza zabawy i irracjonalnej wiary w znaki, staje się dla Remigiusza Stańczyka impulsem do radykalnej zmiany. Gorzka bardzo trafnie pokazuje, jak łatwo człowiek rozczarowany codziennością szuka potwierdzenia, że „los chce dla niego czegoś więcej”. Stańczyk nie jest bohaterem, którego od razu się lubi – jest zgorzkniały, zmęczony sobą i światem, pełen żalu do niespełnionych marzeń. Jego decyzje nie prowadzą jednak do odrodzenia, lecz do rozpadu. Chaos, który wdziera się w jego życie, ma w sobie coś niepokojąco realistycznego: to nie spektakularny upadek, lecz seria drobnych przesunięć, błędów i impulsów, które razem tworzą katastrofę.
Równolegle toczy się wątek komisarza Dariusza Pikula, który mógłby być klasycznym bohaterem kryminału, gdyby nie to, że Gorzka z premedytacją odbiera mu zawodowy dystans. Śledztwo w sprawie zaginionej kobiety jest ważne, ale jeszcze ważniejsze okazuje się nagłe wtargnięcie w jego życie prywatne – dorosłej córki, będącej ucieleśnieniem przeszłości, którą chciałby przemilczeć. Pikul to postać tragicznie ludzka: rozdarta między obowiązkiem a emocjami, między potrzebą kontroli a świadomością, że nie da się już cofnąć pewnych wyborów. Autor pokazuje, że nawet ci, którzy na co dzień porządkują cudze dramaty, sami bywają kompletnie bezradni wobec własnych.
Najbardziej duszny i psychologicznie intensywny jest jednak portret Alberta Tureckiego. To bohater, który budzi jednocześnie współczucie i lęk. Zaborcza matka, brak autonomii, niespełnione potrzeby – wszystko to tworzy w nim mieszankę wybuchową. Autor nie idzie na skróty: nie tłumaczy zła w prosty sposób, nie usprawiedliwia, ale też nie demonizuje bezrefleksyjnie. Zamiast tego pozwala czytelnikowi zajrzeć w głąb umysłu człowieka, który latami tłumi emocje, aż w końcu przestaje panować nad własnymi myślami i impulsami. To właśnie ten wątek najmocniej pokazuje, jak cienka jest granica między „normalnością”, a mrokiem.
Rok zmian jest powieścią o złudzeniach – o wierze w znaki, przeznaczenie i szybkie recepty na nieszczęście. Gorzka zadaje niewygodne pytanie: czy naprawdę chcemy zmian, czy tylko uciekamy od odpowiedzialności za dotychczasowe życie? Autor zderza bohaterów z konsekwencjami ich decyzji w sposób nieuchronny i pozbawiony sentymentalizmu. Kiedy ich losy zaczynają się splatać, napięcie narasta nie dlatego, że „musi dojść do tragedii”, ale dlatego, że czytelnik instynktownie czuje, iż nie ma już odwrotu.
To thriller mroczny, gęsty i psychologicznie wymagający. Nie daje pocieszenia, nie oferuje łatwego katharsis. Zamiast tego zostawia czytelnika z refleksją, że zmiana sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła – wszystko zależy od motywacji, odwagi i gotowości na konsekwencje. Rok zmian to książka, która nie tylko opowiada historię, ale zmusza do zatrzymania się i zadania sobie pytania: co by się stało, gdybym uwierzył w jeden impuls za bardzo? I czy byłbym gotów zapłacić za to cenę.
Polecam tę powieść, bo to mroczny, inteligentny thriller, w którym pozornie niewinna wiara w znak losu przeradza się w dramat, a kolejne decyzje bohaterów prowadzą nieuchronnie do spotkania, które zmienia wszystko i nie pozostawia czytelnika obojętnym.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
Małgosia Brzeska
To była bardzo dobra prognoza na nadchodzące dwanaście miesięcy. Taki rok brał w ciemno. Rok zmian.
Zabójca sprzed wielu lat, zwany Prorokiem, powraca. Zaczepia kobiety na ulicy, przepowiada im śmierć i za kilka dni je morduje. Podkomisarz Karina Buczko...
Śmierć objęła rządy w mieście. Wśród młodzieży mnożą się samobójstwa, wrocławska policja znajduje zwłoki zamordowanych młodych kobiet, płatny zabójca rozwiązuje...
Co przyniesie mu nadchodzący nowy rok? Miał nadzieję, że zmiany, dużo zmian. I przede wszystkim siłę, żeby o te zmiany powalczyć.
Więcej