„Rozpacz” Klaudii Muniak to pozycja, którą oceniam jako dobrą (4/6). Istotną tematycznie, lecz nie taką, która przed długi czas żyje w czytelniku (w moim przypadku). Pisarka porusza niezmiernie trudny i bolesny wątek straty dziecka, ukazując, jak głęboka rana potrafi zniszczyć codzienność, relacje oraz własne poczucie rzeczywistości. Najmocniejszym elementem książki jest właśnie emocjonalny ciężar tego cierpienia oraz wizja poświęceń, do jakich skłonny jest człowiek, próbując uporać się z niewyobrażalnym żalem.
Historia jest z pewnością wzruszająca, jednak nie zawsze dostatecznie pogłębiona. Miałam wrażenie, że potencjał tej fabuły mógł być bardziej wykorzystany. Niektóre wątki zostały tylko nakreślone, w skutek czego emocje nie zawsze wybrzmiewają tak intensywnie, jak mogłyby. Mimo to książka skłania do refleksji i stawia czytelnika w niekomfortowej roli świadka czyjegoś nieszczęścia, stawiając pytania o granice odporności psychicznej oraz o to, jak daleko można się posunąć.
Godne uwagi jest zakończenie, które skrywa pewną tajemnicę. Autorka nie podaje wszystkich rozwiązań, zostawia niedopowiedzenia, skłaniając czytelnika do własnej interpretacji zdarzeń.
Czy prawda została w całości ujawniona?
Czy postacie znalazły ukojenie, czy tylko nauczyły się żyć z cierpieniem?
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 317
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
ciszamiedzystron
Nowe życie zaczyna się o krok od śmierci. Olga Soboń od pięciu lat zastanawia się, gdzie i dlaczego zniknął jej mąż. Gdy wszyscy wokół uważają go za potwora...
Kiedy śnisz, mogę ci wmówić wszystko, co chcę. Irmina to uznana psychoterapeutka, która leczy za pomocą nowoczesnej metody - ukierunkowanej inkubacji...