Miłość matki nie zna granic. Nawet tych, których nigdy nie powinno się przekraczać.
Bogna, młoda opiekunka, trafia do domu rodziny Maliszewskich. Trzyletnia Rozalka jest oczkiem w głowie rodziców, podczas gdy starszy Tymon schodzi na drugi plan. Z pozoru idealne życie w luksusowej rezydencji skrywa niepokojące tajemnice. Co tak naprawdę wydarzyło się w tej rodzinie kilka lat temu? I dlaczego nikt nie chce o tym mówić?
Kinga Urbaniak, matka, która straciła dziecko, zrobiłaby wszystko, by ukoić swój ból. Kiedy umiera w niejasnych okolicznościach, sprawą interesuje się Wiktoria Błońska, lokalna dziennikarka, której dociekliwość nie wszystkim się podoba. Śledztwo Błońskiej nabiera tempa, gdy włącza się w nie Sonia Gralewicz, przyjaciółka denatki, zdeterminowana, aby odkryć prawdę.
Błońska i Gralewicz wkraczają w świat rodzinnych sekretów, mrocznych eksperymentów i ludzi, którzy rozwiązują problemy za pomocą ognia. Szybko okazuje się, że tam, gdzie wszyscy milczą, tylko rozpacz mówi prawdę.
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 317
Język oryginału: polski
„Rozpacz” Klaudii Muniak to pozycja, którą oceniam jako dobrą (4/6). Istotną tematycznie, lecz nie taką, która przed długi czas żyje w czytelniku (w moim przypadku). Pisarka porusza niezmiernie trudny i bolesny wątek straty dziecka, ukazując, jak głęboka rana potrafi zniszczyć codzienność, relacje oraz własne poczucie rzeczywistości. Najmocniejszym elementem książki jest właśnie emocjonalny ciężar tego cierpienia oraz wizja poświęceń, do jakich skłonny jest człowiek, próbując uporać się z niewyobrażalnym żalem.
Historia jest z pewnością wzruszająca, jednak nie zawsze dostatecznie pogłębiona. Miałam wrażenie, że potencjał tej fabuły mógł być bardziej wykorzystany. Niektóre wątki zostały tylko nakreślone, w skutek czego emocje nie zawsze wybrzmiewają tak intensywnie, jak mogłyby. Mimo to książka skłania do refleksji i stawia czytelnika w niekomfortowej roli świadka czyjegoś nieszczęścia, stawiając pytania o granice odporności psychicznej oraz o to, jak daleko można się posunąć.
Godne uwagi jest zakończenie, które skrywa pewną tajemnicę. Autorka nie podaje wszystkich rozwiązań, zostawia niedopowiedzenia, skłaniając czytelnika do własnej interpretacji zdarzeń.
Czy prawda została w całości ujawniona?
Czy postacie znalazły ukojenie, czy tylko nauczyły się żyć z cierpieniem?
To uczucie, gdy zamykasz książkę z impetem i masz ochotę krzyknąć do autorki: ,,Ale jak to?! W tym momencie?", to najlepszy dowód na to, że thriller spełnił moje oczekiwania.
,,Rozpacz" to nie jest kolejna lekka lektura do poduszki ,jest to emocjonalna pułapka, w którą wpada się od pierwszych stron .Autorka serwuje nam to, co potrafi najlepiej: mroczną wizję, w której nauka miesza się z ludzką psychiką doprowadzoną do ostateczności. Tytułowa rozpacz nie jest tu tylko emocją, to fundament, na którym zbudowana jest cała intryga. Muniak genialnie operuje napięciem, dawkując nam informacje tak, byśmy cały czas czuli się niepewnie.Autorka zmusza czytelnika do zadania sobie pytania - Do czego ja bym się posunęła w takiej sytuacji? .Granice moralne są tu mocno nadszarpnięte.
Największym atutem, a zarazem powodem do czytelniczej ,,wściekłości", jest zakończenie. Klaudia Muniak to mistrzyni suspensu, ale w ,,Rozpaczy" przeszła samą siebie. Moment, w którym autorka decyduje się postawić kropkę, jest niemal bezlitosny. Zostawia nas w samym środku emocjonalnego huraganu, z głową pełną pytań i sercem bijącym jak szalone.Zakończenie książki w tak ekscytującym momencie to ryzykowny ruch, ale tutaj zadziałał idealnie .Sprawia, że o tej historii nie da się zapomnieć tuż po odłożeniu jej na półkę. Czytelnik zostaje z tą samą rozpaczą i niedosytem, które towarzyszyły bohaterom.Polecam
Chciała zrobić im niespodziankę. Dlatego nie mówiła, że przyjeżdża. Jednak Milena nie zastała w domu ani rodziców, ani nastoletniej siostry, Laury. By...
Kiedy śnisz, mogę ci wmówić wszystko, co chcę. Irmina to uznana psychoterapeutka, która leczy za pomocą nowoczesnej metody - ukierunkowanej inkubacji...
Przeczytane:2026-02-01, Ocena: 4, Przeczytałem,
Młoda kobieta, zmagająca się z poczuciem winy związanym z tragicznym wypadkiem w poprzedniej pracy trafia do zamożnego domu. Rozpoczyna pracę jako opiekunka dwójki dzieci, trzyletniej Rozalki oraz starszego od niej Tymona.
Mimo, że dziewczyna cieszy się, że zamyka za sobą pewien straszny rozdział, gdzieś w głębi wie, że demony przeszłości gdzieś czuwają i czyhają na to by zaatakować w najmniej oczekiwanym momencie. Szybko okazuje się, że największe problemy są dopiero przed nią.
Równolegle inny koszmar przeżywa Kinga Urbaniak, która w wyniku wspomnianego wcześniej wypadku straciła ukochane dziecko. Kobieta nie potrafi sobie poradzić ze stratą, wkrótce umiera w bardzo tajemniczych okolicznościach.
Ruszają śledztwa, to policyjne i niezależne dziennikarskie, które prowadzi lokalna dziennikarka. Tropy prowadzą ją do pewnej kliniki, która nieoficjalnie prowadzi nielegalne badania związane z klonowaniem zwierząt, a to co wyjdzie na jaw w trakcie tworzenia reportażu zmrozi Wam krew w żyłach.
„Rozpacz” to najnowszy thriller spod pióra Klaudii Muniak. Autorka przyzwyczaiła swoich czytelników do genialnie dopracowanych powieści, w których umieszcza wątki medyczne. Nie inaczej jest teraz.
Ta książka to obraz ludzi zmagających się z największą stratą jaką możemy sobie wyobrazić. Autorka skupia się na tytułowej rozpaczy, ale w sposób wielowymiarowy. Pokazuje jak niepowetowana strata wpływa na najbliższych i ich otoczenie. Udowadnia do czego mogą się posunąć ludzie, którym skończyły się opcje.
Czytając nie uniknąłem rozmyślań na temat tego co by było, gdybym to ja doświadczył tego co bohaterowie tej książki. I wiecie co? Nie wykluczam niczego. Zostałem z pytaniami i rozmyślaniami, które trwają do teraz, a zaznaczę, że książkę przeczytałem już jakiś czas temu.
„Rozpacz” to nie jest lektura lekka. Pozostawia w głowie pewnego rodzaju pustkę, której niełatwo się pozbyć. Ale jest to zaleta tej książki. Polecam gorąco.