🕸️🕸️🕸️ RECENZJA 🕸️🕸️🕸️
„Fala” – Katarzyna Wolwowicz
@katarzyna_wolwowicz_pisarka
Seria: Komisarz Olga Balicka #10
Wydawnictwo: ZWIERCIADŁO
@wydawnictwo_zwierciadlo
🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️
Jeśli ktoś na dziesiątym tomie liczył na spadek formy, to „Fala” powinna dostać osobny certyfikat na udowodnienie, że Wolwowicz nie tylko nie zwalnia, ale jeszcze dolewa benzyny do ognia. Czytałam i nawet nie zauważyłam, kiedy przepadłam na dobre to ten typ kryminału, który wciąga cicho, ale bezlitośnie.
Co znajdziemy w książce?
🔥 nadmorski kurort, który bardziej straszy, niż relaksuje
🔥 Olgę Balicką niby na „urlopie”, ale wiadomo – długo nie usiedzi w miejscu
🔥 Dorotę Jasną, kobietę duszoną własnym życiem i emocjami
🔥 Hannibala – więźnia, przy którym nie wiadomo, co bardziej niepokoi: jego historia czy jego spokój
🔥 trupa w Jeleniej Górze i śledztwo pachnące starą sprawą
🔥 motyw możliwego błędu sądowego
🔥 pozornie nieskazitelnego biznesmena z bardzo brudnymi sekretami
🔥 relacje tak skomplikowane, że można je rozrysować jakmapę powiązań
🔥 klimat gęsty jak mgła przy sztormie
🔥 i zakończenie, po którym ma się ochotę sprawdzić, gdzie autorka schowała dalsze strony
Olga w tej części jest jak sprężyna niby lekarz kazał jej odpoczywać, ale wszyscy wiemy, że ta kobieta i „leżenie” to dwa różne gatunki biologiczne. Kurort miał być spokojny, a okazał się idealnym miejscem na kolejne kłopoty. I dobrze, bo Olga w trybie „walka i analiza” to najlepsza Olga.
Za to Dorota Jasna… o rany. Jej historia to emocjonalny rollercoaster bez pasów bezpieczeństwa. Zwyczajna, szara, poskładana z obowiązków, aż pewnego dnia coś się w niej odblokowuje. Patrzyłam na jej decyzje jak na film grozy: „nie rób tego, nie idź tam” — a ona i tak szła. I nie mogłam oderwać oczu.
Śledztwo? Totalnie wielowarstwowe. Wolwowicz z premedytacją myli tropy, podrzuca fałszywe wnioski i każe czytelnikowi wyrzucać własne teorie do kosza. W jednej chwili jesteś pewna, że wszystko rozgryzłaś, a w następnej okazuje się, że patrzyłaś nie na tę układankę, co trzeba.
Styl autorki jest ostry, skoncentrowany i emocjonalny jak strzał adrenaliny. Bez przesady, bez rozwlekania za to z genialnym wyczuciem psychologii postaci. Każdy bohater ma swoje brudy, rysy i ukryty ciężar, który niesie dalej niż by chciał.
Gęsta atmosfera to osobny bohater tej powieści. Miasteczko, które powinno być pocztówkowe, okazuje się scenerią pełną napięcia, tajemnic i ludzi, którzy grają o wiele sprytniej, niż wyglądają.
„Fala” nie atakuje od razu sztormem najpierw narasta, powoli, konsekwentnie, aż w końcu wali w czytelnika całą siłą.
A ostatnie strony? No cóż… zamknęłam książkę i sprawdziłam, czy nic mi nie wypadło, bo TAK nie kończy się wątek, jeśli chce się zostawić czytelnika w spokoju.
Nie zostawia. Ani trochę.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 300
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
Tymon Hanter odchodzi z policji i zakłada biuro detektywistyczne, ale przyjmowane zlecenia wydają mu się nudne i błahe. Tęskni do pracy w służbach, jednak...
Pomimo trwającej żałoby komisarz Olga Balicka postanawia wrócić do pracy. Jest zdeterminowana, żeby odkryć, co tak na prawdę ściągnęło prokuratora Pawłowskiego...