Tym razem sprawa jest brutalna, przerażająca, zaskakująca, ale też nieco nieprawdopodobna.
W lesie niedaleko Zielonej Góry dokonano makabrycznego odkrycia, znaleziono ludzką rękę, która wydaje się być odgryzioną przez człowieka. Wkrótce dochodzi do kolejnego odkrycia, tym razem są to zwłoki kobiety. To co z początku wydawało się je łączyć w efekcie tylko komplikuje całą sprawę. Brudny znów będzie musiał zmierzyć się z mroczną przeszłością.
Szczerze przyznam, że mam mieszane uczucia, podobnie było z pierwszą częścią. Niby czyta się świetnie, niby wszystko się zgadza, ale coś mi tam przeszkadzało. Fajnie, że chociaż obie części są powiązane, to jednak sprawy są kompletnie inne, mam na myśli rodzaj przestępstwa i wszystko co się z tym wiąże. Dochodzenie jest prowadzone pomimo trudności dość zgrabnie, no a Brudny niezmiennie ten sam.
Oczywiście sięgnę po kolejną część, chcąc przeczytać najnowszą muszę przejść przez wszystkie kolejne.
"O ile słowo ,,wilkołak" oscylowało gdzieś na granicy fantazji, groteski i niespecjalnie udanego dowcipu, o tyle ''kanibal" brzmiało dużo bardziej dosadnie. "
Nie żałuję czasu z książką, polecam ją waszej uwadze i ocenie.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2020-08-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 536
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Euka
Rok 2023. Europa powoli traci integralność, a wielomilionowa migracja muzułmanów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu zalewa targany konfliktami kontynent...
Przeszłość upomni się o niego po raz ostatni. Zielonogórskie lato przerywa kolejna zbrodnia. Prokurator Brunon Kotelski zostaje bestialsko okaleczony...