Przeczytałam prawie wszystkie książki Moniki Szwai (pozostała mi jedynie Nie dla mięczaków), więc jak tylko zobaczyłam tę pozycję na półce od razu po nią sięgnęłam (nie patrząc nawet na opis).
Okazało się, że jest to zbiór opowiadań. Człowiek nie zdążył zaprzyjaźnić się z bohaterem, a tu już koniec. imo wszystko polecam.
Wydawnictwo: SOL
Data wydania: 2016-06-15
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
atena
"Dupersznyty... czyli zapiski stanu szwajowego" to zbiór ciągle przebogatej spuścizny zmarłej Pisarki w postaci mało znanych lub niepublikowanych felietonów...
ZATOKA TRUJĄCYCH JABŁUSZEK – istnieje naprawdę, w przeciwieństwie do Klubu Mało Używanych Dziewic, który ożył tylko na kartach książek Moniki...