Smerfy to bajka, na której się wychowałam. Widząc książeczki związane z nimi, koniecznie muszę je mieć u siebie. Tym razem postanowiłam poznać komiks "Smerfy i maszyna snów" i muszę przyznać, że jest świetny i bardzo ciekawy.
Generalnie niekoniecznie lubię komiksy, ale ten wyjątkowo mi się spodobał. Razem ze smerfami wybieramy się do lasu na zbieranie jagód, a tam spotyka nas niezwykła przygoda, znajdujemy zaczarowane lustro, wokół którego dzieje się cała akcja komiksu.
Czytając "Smerfy i maszyna snów" możemy zobaczyć marzenia smerfów, które spełniają się za pomocą zaczarowanego lustra, ale tylko w ich wyobraźni. Widzimy tutaj mocne i słabe strony smerfów i jak się okazuje, tylko smerf Ważniak jest odporny na czary.
Ważniak, smerf, za którym nigdy nie przepadałam, pokazał tutaj klasę i zyskał odrobinę mojej sympatii. To właśnie on uratował wszystkie smerfy przed zgubą i to w bardzo sprytny sposób. Podobało mi się również jego rozwiązanie z oddaniem złota dla czarownika.
Świetnie bawiłam się podczas czytania komiksu. Miło było ponownie spotkać się ze smerfami i odbyć przygodę z lustrem. Myślę, że jest to bajka warta poznania i pokazania Waszym dzieciom. Smerfy to stworzenia, które nigdy się nie znudzą, a ich przygody zawsze zaskakują i wciągają.
Komiks jest bardzo ładnie wykonany. Nie brakuje w nim kolorów, które są "żywe", a ilustracje są bardzo ładne. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to czarne kropki zamiast oczu, które mają niektóre smerfy w kilku momentach. Tak poza tym to jest naprawdę fajnie wykonany komiks, barwy i na wesoło.
Również styl, w jakim zostały opisane przygody smerfów, jest lekki i przyjemny w odbiorze. Komiks bardzo szybko się czyta i przede wszystkim z przyjemnością.
"Smerfy i maszyna snów" to opowieść warta poznania. Gwarantuję Wam, że zabawa podczas czytania jest przednia, a Wasze dziecko, a nawet i Wy, będziecie dobrze się bawić. Dla mnie bomba!
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2019-09-18
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 48
Tytuł oryginału: Les Schtroumpfs et la Machine a reves, vol. 37
Dodał/a opinię:
natalia6202
Sześćset milionów ludzi. Tyle ofiar pociągnie za sobą tajemniczy techno-organiczny wirus. Sześćset milionów zarażonych. Sześćset milionów zamienionych...
Daltonowie uciekli z więzienia! Nic nowego. Ale Lucky Luke już ma tego dość i nie chce ich ścigać. Może dlatego tym razem bardzo trudno dorwać braci...