Izabela Grabda w swojej książce "Strzępy" przenosi czytelników w bieszczadzkie krajobrazy, pozwalając oczami wyobraźni odwiedzać malownicze zakątki tego regionu oraz razem z bohaterem wspinać się na szczyty i obcować z przyrodą.
Historia rozpoczyna się dynamicznie, bo od razu trafiamy w sam środek wydarzeń, kiedy Karol - główny bohater, słysząc ryk niedźwiedzia, postanawia... stanąć z nim twarzą w twarz. Brzmi to irracjonalnie, ale znając całą fabułę, patrzy się na to z zupełnie innej perspektywy.
Początkowo "Strzępy" jawiły mi się jako dość spokojna historia obyczajowa z lekkim kryminalnym twistem, jednak finał zupełnie zmienił mój punkt widzenia. Zaskoczenie to mało powiedziane - to był prawdziwy szok.
Warto wspomnieć o relacjach Karola, które okazały się niezwykle skomplikowane. Zarówno jego przeszłość, jak i teraźniejszość nie należały do łatwych, jako że otaczały go osoby, którym nie powinien ufać. Ludzi najbliższych, przyjaciół i ukochaną, których intencje pozostawały nieszczere i wyrachowane. Biorąc to wszystko pod uwagę, najbardziej przykre okazało się, że Karol nie miał obok siebie ani jednego człowieka, który bezinteresownie byłby mu przychylny, nikogo, kto ze szczerego serca by na niego spojrzał, doradził mu czy wzbudził w nim czujność.
Historię bohaterów poznajemy powoli, bez pośpiechu, mocno angażując się w fabułę i próbując dopasować elementy układanki, jakie podrzuca autorka. Jest to ekscytujące, chociaż wyczekiwanie na ujawnienie całej prawdy może nieco utrudniać śledzenie bieżących wydarzeń.
W powieści zamiast rozdziałów autorka zastosowała podział osi czasu na "Wcześniej", "Obecnie" oraz "Później". Całość jest uporządkowana i nie sprawiło mi żadnej trudności odnalezienie się w niej. Styl autorki przypadł mi bardzo do gustu. Choć opisów jest tu sporo w stosunku do dialogów, akcja okazuje się na tyle ciekawa i intensywna, że po prostu się przez nią przepływa.
"Strzępy" to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza sam finał, który przeczytałam ekspresowo. Liczne zwroty akcji sprawiły, że znakomicie bawiłam się podczas lektury. Wydaje mi się, że miłośnicy dusznych kryminalnych opowieści nie byliby w pełni ukontentowani, ale wszyscy ci, którzy lubią połączenie literatury obyczajowej z solidną dawką elementów thrillera, będą zadowoleni.
Wydawnictwo: PulpBooks
Data wydania: 2026-05-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 253
Tytuł oryginału: Strzępy
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
bookagie
Wystarczył jeden dzień, żeby poukładane i szczęśliwe życie Małgorzaty legło w gruzach, a kolejne wydarzenia zamieniły ten gruz w kupkę popiołu. Czy nieznana...
Czy wyczekany urlop w spokojnych górach Sowich, może spowodować trzęsienie ziemi w uporządkowanym z takim trudem życiu Lidki? Czy przypadek, który...