Stajnia pod lasem

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2019-03-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381472999
Liczba stron: 183
Dodał/a opinię: zaczytana_emigra

Ocena: 2.5 (2 głosów)

To książka, która została wybrana przez moje oczy. Konie. Musiałam ją przeczytać, tym bardziej, że opis wskazywał na historię z końmi związane.

"Stajnia pod lasem" Elżbiety Pragłowskiej to książka, która faktycznie opowiada o koniach i prowadzeniu stajni. Nie są to jakieś szczegółowe opisy, wyjaśnienia, ale po zapoznaniu się z całą historią, jako takie pojęcie o jeździectwie, prowadzeniu stajni i związanymi z tym zajęciem obowiązkami mamy. Niestety cała historia nie zaczyna się kolorowo - w stajni ginie koń. Piękny, dobrze się zapowiadający. Zaczyna się prywatne dochodzenie właścicielki stajni, a to co odkryje, zszokuje ją i sprawi, że kobieta postanowi zmienić pewne wcześniejsze ustalenia.

Poza życiem w stajni, są jeszcze prywatne sprawy Ewy - właścicielki. Ewa mieszka sama, rozstała się z mężem. Ma wiele marzeń, ale... brak jej odwagi. I to moim zdaniem jeden z największych minusów tej opowieści. Wolałabym żeby kobieta walczyła o własne marzenia i własne życie. A ona narzeka i... czeka. Czeka nie wiadomo na co. Nie widzi ludzi, którzy są koło niej, którzy otworzyli dla niej swoje serce i zostawili dotychczasowe życie. Ewa czeka na kogoś, kto weźmie ją za rękę i przeprowadzi przez życie jak rodzic małe dziecko przez ulicę. Coś okropnego... Mam nadzieję, że w realnym świecie, nie ma dużo takich ludzi, bo w przeciwnym razie, nie widzę przyszłości... Na co jeszcze czeka Ewa? Może raczej na kogo. Na niewiernego męża. Pomimo zdrady i bólu jaki od niego otrzymała, nadal czeka na mężczyznę i bezgranicznie wierzy w jego zmianę.
Żałuję ogromnie, że główną bohaterką powieści nie była Magda - najlepsza przyjaciółka Ewy. Kobieta ma marzenia, których nie boi się realizować, ma plany i działa. Nie czeka, nie siedzi, nie narzeka, ale podejmuje ryzykowne kroki, byle tylko znaleźć szczęście.

Jeśli chodzi o język powieści... Bardzo, bardzo prosty. Zero emocji, zero zachęty dla czytelnika. Mam wrażenie, że autorka pisała książkę dla samego pisania, nie wkładając w nią nawet 1% emocji. Szkoda, bo niestety czytelnik bez problemu to wyczuje. Mimo wszystko przeczytałam ją szybko i chętnie. Myślę, że za sprawą historii z koniem. Koniecznie chciałam poznać efekty wewnętrznego śledztwa i dalsze losy weterynarza. Cały marazm Ewy potraktowałam jako zbędne tło...

Gdyby zmienić język, dodać emocje i jako główną bohaterkę postawić kobietę odważną, zdecydowaną na zmiany i ryzyko, książka otrzymałaby wysoką ocenę. Dziś daję taką średnią. Nie jest aż tak tragicznie, jak opowiadają recenzje w sieci.

Tagi:

Kup książkę Stajnia pod lasem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Stajnia pod lasem
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
iBoy
Kevin Brooks
iBoy
Pokaż wszystkie recenzje