„Strażniczka feniksa” zabiera nas do magicznego zoo, miejsca, gdzie codzienność opiekunów nie ogranicza się do karmienia lwów czy słoni, lecz do pracy ze stworzeniami znanymi raczej z mitów niż z podręczników biologii. Między wybiegami dla mantykor i smoków przemyka codzienność pełna wyzwań, emocji i... feniksów zagrożonych wyginięciem. To właśnie ten świat, pełen mitycznych stworzeń i subtelnych wątków emocjonalnych, stanowi o wyjątkowości tej historii.
Dla osób, które cenią sobie cozy fantasy, gatunek stawiający na klimat, światotwórstwo i emocje zamiast zawrotnej akcji, to może być bardzo satysfakcjonująca lektura. Czytając, ma się wrażenie, że wchodzi się do baśniowego ogrodu, w którym magia przeplata się z troską o naturę i delikatnymi niuansami międzyludzkich (i międzygatunkowych) relacji. Bez wątpienia największym atutem powieści jest sam pomysł na ogród zoologiczny pełen fantastycznych istot. Zoo San Tamculo, z wybiegami dla smoków, gryfów, kelpie, jednorożców, krakenów czy feniksów, daje autorce przestrzeń do stworzenia bardzo plastycznego, barwnego tła i rzeczywiście udaje się to dobrze wykorzystać. Wszystkie opisane kreatury zostały obdarzone cechami, które nie stawiają ich w roli rekwizytów. Mają swoje zwyczaje, potrzeby i znaczenie w ekosystemie tego fikcyjnego świata. Opisy są plastyczne, szczegółowe i często zaskakująco przemyślane, co pozwala poczuć atmosferę tego miejsca, jakby naprawdę gdzieś istniało. Osobiście jestem totalnie zauroczona tym aspektem opowieści.
Główną bohaterką powieści jest Aila, młoda opiekunka, osoba z silną motywacją i ogromną pasją do ochrony rzadkich gatunków, która po długiej walce z własnymi ograniczeniami trafia do wymarzonej pracy – opieki nad feniksami. Autorka wyposażyła ją w cechy rzadko spotykane u głównych postaci w literaturze fantasy: introwersję, lęk społeczny, trudności w relacjach międzyludzkich. I jest to kolejny element, który mnie w tej powieści zachwyca. Obecność lęku społecznego u głównej bohaterki została potraktowana z wyczuciem, bez dramatyzowania czy stygmatyzowania. To interesujące podejście, które może ułatwić identyfikację z bohaterką osobom, które na co dzień również mierzą się z podobnymi problemami.
Główna bohaterka potrafi przyciągać i odpychać jednocześnie. Nie jest postacią jednoznaczną i jest nieidealna, co wypada wiarygodnie, ale momentami jej skupienie na sobie przyćmiewa kontakt z innymi postaciami. Chociaż jej zaangażowanie i pasja do pracy mogą budzić sympatię, to z czasem pojawia się też pewna irytacja wynikająca z jej zamknięcia się na otoczenie i dość jednostronnego postrzegania rzeczywistości. Jej relacje z innymi bohaterami rozwijają się powoli, czasem zbyt powoli i nie zawsze w sposób, który satysfakcjonuje. Luciana, opiekunka gryfów, będąca niejako przeciwieństwem Aili wprowadza do fabuły napięcie i kontrast. To wyrazista postać, chociaż początkowo mocno stereotypowa. Z kolei wątek Connora, opiekuna smoków, wnosi do opowieści element romantyczny, chociaż nie należy on do najbardziej złożonych, to raczej subtelne tło niż główny motor fabularny.
Pod względem fabularnym powieść stawia na rozwój postaci i atmosferę, a nie na dramatyczne zwroty akcji. Motyw przewodni - ratowanie zagrożonych feniksów - brzmi jak punkt wyjścia do epickiej historii, ale w praktyce przypomina bardziej długą, często powolną drogę z przeszkodami, które nie zawsze budzą emocje. Narracja chwilami traci tempo, a niektóre sceny wydają się przeciągnięte, szczególnie w środkowej części powieści. Nie znaczy to, że brak tu wydarzeń. Są momenty napięcia, pojawiają się zagrożenia, konflikty, wybory moralne, jednak ich siła narracyjna często ustępuje miejsca kontemplacji, opisom i wewnętrznym przeżyciom bohaterów. W powieści pojawiają się ważne tematy: samotność, marzenia, odwaga, ale też odpowiedzialność za świat, który nie zawsze potrafi się obronić sam. Przesłanie ekologiczne, podane przez pryzmat opieki nad mitycznymi stworzeniami, działa zaskakująco dobrze, pokazując, że troska o środowisko to nie tylko domena realistycznych historii. Z kolei ukazanie problemów psychicznych jako części życia, z którą można funkcjonować i realizować pasje, to wartość, która może być istotna szczególnie dla młodszych czytelników.
„Strażniczka feniksa” to powieść, która może nie podbije serca każdego czytelnika, ale z pewnością znajdzie swoich fanów wśród tych, którzy cenią literacki klimat, świat pełen magii i stworzeń z legend oraz bohaterów z krwi i kości, niekoniecznie idealnych, ale autentycznych. To powieść raczej spokojna, z pięknym światem i przesłaniem, które nie jest nachalne, ale jest obecne. Dla osób, które szukają „przytulnej” lektury na spokojne wieczory, będzie z pewnością trafionym wyborem 🧡🔥
Wydawnictwo: StoryLight
Data wydania: 2025-05-07
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: The Phoenix Keeper
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Dodał/a opinię:
maitiri_books