„Światło między oceanami” to powieść, która została wydana już wcześniej i która zdobyła wiele nagród. Ja jednak nie miałam okazji jej czytać aż do teraz. I już teraz rozumiem, skąd te nagrody i zachwyty nią. Powieść zaczyna się bardzo spokojnie. Tom wraca z wojny, chce spokoju, chce uporządkowanego i przewidywalnego życia. Latarnia na odludziu wydaje się idealnym miejscem, by odciąć się od wspomnień. Pojawienie się Isabel daje nadzieję, że to nowe życie naprawdę się uda. Ich relacja jest ciepła i wiarygodna, nie jest przesłodzona, jest raczej spokojna. Widać w niej bliskość, codzienność i pragnienie normalnego życia. Widać, że naprawdę się kochają i chcą dla siebie dobrze. Tym bardziej boli to, co dzieje się później.
Motyw straty jest w tej książce bardzo mocny. Kolejne poronienia, poczucie niesprawiedliwości, narastająca rozpacz Isabel, powolne osuwanie się w bezradność. W pewnym momencie zaczynamy rozumieć, że bohaterowie są na granicy i że wystarczy jeden impuls, żeby przekroczyli linię, której wcześniej nie chcieliby przekroczyć. Moment pojawienia się łodzi z dzieckiem jest dla nich punktem zwrotnym. To chwila, w której zapada decyzja. I od tej chwili jest to opowieść o konsekwencjach. Najbardziej uderza to, że decyzja Toma i Isabel nie wynika z egoizmu czy złej woli. Wynika z miłości, bólu i potrzeby ocalenia swojego kawałka szczęścia. A mimo to prowadzi do tragedii.
Nie ma w powieści jednoznacznych ocen. Trudno wskazać jedną stronę i powiedzieć, że to ona ma rację. Każdy bohater coś traci i każdy ponosi konsekwencje. W pewnym momencie zaczynamy rozumieć, że nie ma rozwiązania, które mogłoby przynieść ulgę wszystkim. To bardzo przygnębiające, ale też bardzo prawdziwe. Ważny jest też motyw izolacji. Odcięcie od świata, życie według rytmu morza i światła latarni sprawiają, że granica między tym, co słuszne, a tym, co potrzebne, zaczyna się zacierać. W takich warunkach decyzje wydają się inne niż na stałym lądzie.
Postać Toma wypada bardzo wiarygodnie. To człowiek przywiązany do zasad, który nagle musi zdecydować, czy ważniejsza jest moralność, czy szczęście najbliższej osoby. Isabel jest z kolei pełna emocji i bólu po stracie dzieci. Jej desperacja jest momentami trudna do zaakceptowania, ale jednocześnie łatwo zrozumieć, skąd się bierze. Styl powieści jest oszczędny, ale bardzo sugestywny. Emocje są wyraźne, a jednocześnie nie są nachalne. Klimat i odczucie, że bohaterowie żyją trochę poza światem sprawia, że ta historia wydaje się bardziej intymna i cięższa. Książka zmusza do myślenia o konsekwencjach decyzji. Pokazuje, że dobre intencje nie chronią przed bólem. I że czasem nie ma wyjścia, które nie zrani kogoś po drodze.
To poruszająca, smutna historia o miłości, stracie i cenie decyzji, którą serdecznie Wam polecam 💔
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2023-01-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
maitiri_books