Książka, która rozbiła mi serce na milion kawałków! 😭💔
Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie zatrzymują się tylko kobiety w ciąży, które nie chcą zatrzymać swoich dzieci. Prowadzą je zakonnice, a sekrety wiszą w powietrzu gęstsze od kadzidła. „Święta patronka kłamców” to debiut Ann Patchett, który w końcu trafił do Polski i już wiem, dlaczego ta autorka jest uwielbiana na całym świecie!
Wyobraź sobie miejsce na uboczu, prowadzone przez zakonnice – hotel, do którego nie trafia się przypadkiem. Zatrzymują się w nim tylko niezamężne kobiety w ciąży, które przyjeżdżają tu, by urodzić dziecko i oddać je do adopcji. Ten azyl, pełen sekretów i kłamstw, jest punktem wyjścia do poruszającej historii.
Do tego niezwykłego miejsca trafia Rose. To mężatka z kochającym mężem i poukładanym życiem, która decyduje się na ucieczkę, by urodzić dziecko i zacząć wszystko od nowa.
Brzmi tajemniczo? Bo takie właśnie jest! 🕵️♀️ Ale uwaga – to nie jest thriller. To opowieść o tym, że prawda czasem boli mniej niż kłamstwo, którym karmimy się przez lata. To opowieść o tym, że kłamstwo nie zawsze wynika ze zła – bywa tarczą obronną, desperacką próbą odnalezienia siebie, a czasem nawet aktem miłości.
Autorka oddaje głos trzem bohaterom – Rose, mężczyźnie, którego spotyka na swojej drodze, oraz ich córce. Każde z nich ma swoją wersję wydarzeń, co sprawia, że historia nabiera głębi, a motywacje, początkowo niejasne, zyskują ludzkie uzasadnienie.
Co czułam, czytając? 🎢
Autorka serwuje nam emocjonalny rollercoaster. Momentami współczułam Rose, a za chwilę miałam ochotę nią potrząsnąć. Ann Patchett mistrzowsko pokazuje, że nigdy nie wiemy wszystkiego, nawet o najbliższych. Relacje międzyludzkie są tu skomplikowane, pełne niedopowiedzeń, a kłamstwo często staje się... tarczą obronną lub aktem miłości.
To powieść o macierzyństwie, pragnieniu wolności i ciężarze milczenia. I wiecie co? Boli. Ale boli dobrze.
Czy można się oderwać? 📖
Tempo akcji nie pędzi na złamanie karku – to raczej powolne odsłanianie rany, która nigdy naprawdę się nie zagoiła, ale ta niespieszność ma w sobie coś hipnotyzującego! Styl Ann Patchett jest wciągający i pełen empatii. Czyta się lekko, a jednocześnie coś ściska w gardle na każdej stronie.
Dla kogo? 🎯
Jeśli lubicie książki, które nie krzyczą dramatem, ale zostają w głowie na długo – to jest pozycja dla Was! Dla wszystkich, którzy kochają życiowe, poruszające historie o sekretach rodzinnych.
„Święta patronka kłamców” to dojrzały, głęboki debiut, który udowadnia, że Ann Patchett od początku miała niezwykły talent do opowiadania o ludzkich tajemnicach.
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
brunetkabooksrec
NOWA POWIEŚĆ AUTORKI BESTSELLEROWEGO DOMU HOLENDRÓW Wiosną 2020 roku trzy córki Lary wracają do rodzinnego sadu w północnym Michigan. Podczas długich...
Powieść nominowana do Nagrody Pulitzera, porównywana do twórczości F. Scotta Fitzgeralda Jedna z najważniejszych książek 2019 roku według ,,New York...