🌸 ”ꜱʏɴᴅʀᴏᴍ ᴍɪᴌᴇᴊ ᴅᴢɪᴇᴡᴄᴢʏɴʏ” ʙᴇᴠᴇʀʟʏ ᴇɴɢᴇʟ🌸
Ta książka dedykowana jest tym wszystkim kobietom na świecie, które wciąż wierzą, że muszą być miłe, żeby być kochane, akceptowane, otoczone opieką i bezpieczne.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
Jak porzucić stare schematy i zawsze stawać po swojej stronie? 🌸
Ostatnio przeczytałam książkę „Syndrom Miłej Dziewczyny” Beverly Engel i naprawdę dała mi do myślenia. To książka o tym, jak często stawiamy potrzeby innych ponad swoimi, bo chcemy być miłe, grzeczne i lubiane. Autorka pokazuje, że takie zachowanie wcale nie bierze się znikąd, często wynika z wychowania, strachu przed konfliktem albo z potrzeby akceptacji.
Najbardziej spodobało mi się to, że w książce opisanych jest kilka typów dziewczyn, dzięki czemu łatwo można zobaczyć siebie w niektórych sytuacjach. Momentami miałam wrażenie, jakby autorka pisała o mnie albo o kimś, kogo dobrze znam. Dużą zaletą książki są liczne przykłady z życia kobiet, które pokazują, jak syndrom miłej dziewczyny wpływa na związki, pracę i poczucie własnej wartości. Autorka nie ogranicza się jednak do opisu problemu, proponuje również konkretne wskazówki, jak stawiać granice, wyrażać swoje potrzeby i budować pewność siebie. Podkreśla, że asertywność nie oznacza egoizmu, lecz zdrowy szacunek do samej siebie.
To nie jest tylko książka o problemach, ale też o tym, jak nauczyć się stawiać granice, mówić wprost o swoich potrzebach i przestać czuć się winną, kiedy robi się coś dla siebie. Dużo o asertywności, poczuciu własnej wartości i wychodzeniu ze starych schematów.
„Syndrom Miłej Dziewczyny” to książka dla każdej kobiety! 🌸 To niezwykle wartościowa i skłaniająca do refleksji książka, szczególnie dla osób, które mają trudność z mówieniem „nie”, często czują się odpowiedzialne za innych i chcą nauczyć się żyć w większej zgodzie ze sobą.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2024-01-26
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 634
Tytuł oryginału: The Nice Girl Syndrome. Stop Being Manipulated and Abused – and Stand Standing Up for Yourself
Język oryginału: Angielski
Dodał/a opinię:
Małgosia Szydlak