Kiedy sięgam po debiut, zawsze podchodzę do niego z czystą głową i brakiem oczekiwań. Dzięki temu udało mi się uniknąć rozczarowań w naprawdę wielu przypadkach. Jednak przy kolejnym tomie, często spotykam się z blokadą i wysokimi oczekiwaniami. Jednak przy książce Karoliny Ligockiej “Szczelina mroku”, zderzyłam się z naprawdę dobrą książką, która uniknęła klątwy drugiego tomu.
Z przyjemnością sięgnęłam po drugi tom historii Naridy i po raz kolejny dałam się porwać w ten świetnie wykreowany świat aniołów, demonów, piekła i nieba. Jest to naprawdę godny następca “Piekielnego nieba”, zarazem jest to też mroczniejsza i dojrzalsza powieść. Nie tylko dzięki mrocznemu przeciwnikowi, z którym musi walczyć Narida, ale też dzięki faktowi, że upadła anielica wydaje się dojrzewać w zastraszającym tempie.
Podobało mi się, że akcja od samego początku zaczęła pędzić i wciągać nas w główną historię. Oczywiście były momenty, gdzie zwolniliśmy, ale były to chwile na wzięcie oddechu, by znów zatopić się w historię. Jednak jedna rzecz mi strasznie przeszkadzała. Zakończenie. Bardzo przepraszam, rozumiem łamanie schematów, że wielka bitwa na koniec książki, mogłaby być bardzo schematyczna, jednak i tak mi jej brakowało. Rozwiązanie problemu było bardzo lajtowo potraktowane i nie spodobało mi się to. Tym bardziej że przygotowania do tego były porządne i bardzo czasochłonne.
Oczywiście były momenty, które mnie zachwycały, przez co nie odkładałam książki i skończyłam ją dosłownie w jeden dzień. Najważniejszym punktem tej książki, który cenię sobie najbardziej, była znikająca granica między dobrem a złem. W niektórych momentach była cienka, a niekiedy całkowicie znikała. Świetne zagranie ze strony autorki.
Jak pisałam Narida dorosła i nie jest już zagubioną upadłą anielicą, dorosła, może i nawet w bardzo bolesny sposób. Pogodzona z własną mocą, w końcu używa jej, co mnie bardzo cieszy, bo mogłam się w końcu zatopić w magiczny aspekt tej książki. Osobiście polecam na bardzo przyjemną odmianę fantastyki o aniołach i demonach. Dziękuję bardzo wydawnictwu Mięta za możliwość poznania tej historii.
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2025-06-18
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
NataliaDrazek88
Osiemnastoletnia anielica Narida zostaje oskarżona o morderstwo, a następnie upada strącona z Nieba. Okaleczona i odarta z anielskości trafia na Ziemię...