Maja i Lasse, czyli główni bohaterowie cyklu książeczek chodzą do jednej klasy w miasteczku Valleby w Szwecji. Dzieciaki uwielbiają rozwiązywać zagadki jakie stawia na ich drodze życie, prowadzą nawet małe biuro detektywistyczne.
Korzystając z końca wakacji, Maja, Lasse i Miranda z Sylwestrem udają się rowerami na kemping. Zamierzają spędzić nieco czasu pod namiotem, w ośrodku pana Gunnarssona tuż przy jeziorze. Pierwsze wrażenie nie jest zbyt pozytywne, gdyż bliźniacy Bekonowie niszczą im dopiero co stawiany namiot, właściciel wybiega zbulwersowany z jednej z przyczep z okrzykiem 'czarownica'...
Niebawem okazuje się, że dzieciakom zaginęła torba z kurkami, Mulle Berg ubolewa z powodu utraty ulubionego noża a Gunnarsson wpada wręcz w rozpacz kiedy bliźniacy wyciągnęli pusty sadz z jeziora! A przecież było w nim trzydzieści kilogramów raków... Taka strata finansowa... A może to spełniająca się przepowiednia czarownicy??
Komu zależało na tak dziwnym zestawie kradzieży? A może sprawców jest kilku? Jak tym razem poradzą sobie młodzi detektywi? Czy uda im się zdemaskować sprawców?
W sprawie raków i kurek bardzo szybko byłam na właściwym tropie, czy i Wy odgadniecie?
recenzja pochodzi z mojego bloga: https://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2018/06/biuro-detektywstyczne-lassego-i-mai.html
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2012-04-17
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 92
Dodał/a opinię:
ejotek
Zbliża się Boże Narodzenie, a w domu rodziny Janssonów czuć już świąteczną gorączkę. Kajsi i Alvinowi nie jest łatwo upilnować ich dokuczliwych i psotnych...
Nelly razem z rodzicami spędza weekend w prawdziwym nawiedzonym zamku. Jest zachwycona. Wreszcie wypróbuje swój nowy sprzęt na duchy! Dziwne urządzenie...