Magiczna łuna rozpylająca blask na niebie, sunącą delikatnie i zwinnie, jakby subtelnie muskał ją wiatr.
Pojawia się, oświetlając niebo migoczącymi, barwnymi kaskadami świetlistych refleksów, jakby obdarzając patrzących najpiękniejszym festiwalem tańczących świateł.
Tak właśnie sunie po niebie skrzący się blask, czarując każdego, kto na niego spojrzy. Raczy swoim tańcem, raduje i urzeka. Niesie się wśród pokrytej śniegiem ziemi, wśród wzgórz, dolin i lasów roztaczając swój czar. Chwyta w tę niezwykłą atmosferę, rozświetlając mroki i jednocząc wszystkich.
Od razu powiem, że nie o naukowe wyjaśnienie tu chodzi, ale o magię i grację tego zjawiska, więc jeśli szukacie faktów i informacji to w tej książce ich nie ma.
Po tej pozycji spodziewajcie się uroku zorzy polarnej w pełnej krasie. Opisanej z zachwytem zamkniętym w lekkich i przyjemnych rymach, płynących lekko jak tańczące na niebie światła. Bez naukowych treści, jakby powstała, żeby olśniewać.
Autorem książki jest Yuval Zommer, z pewnością znany Wam już z innych zimowych tytułów (i nie tylko).
To taka książka, która trochę koi, uspokaja, wycisza.
Czaruje przed snem.
Wydawnictwo: Dwukropek
Data wydania: 2023-11-08
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 32
Tytuł oryginału: The Lights That Dance in the Night
Dodał/a opinię:
malipasjonaci
Kiedy Wielkie Niebieskie Coś zjawia się na wzgórzu, wszyscy jego mieszkańcy są zgodni: intruz musi zniknąć. Najpierw próbują go odstraszyć wilki, potem...
Kiedy ludzkość zbyt mocno ingeruje w naturę i nadwyręża jej zasoby, ta zaczyna obumierać. Aby przyroda odżyła, potrzebny jest ktoś, kto odważnie stanie...