POPKulturowy Kociołek:
Tokyo Revengers to bez cienia wątpliwości jeden z ciekawych i bardziej zaskakujących shoneneów obecnie pojawiających się na naszym rynku. Jak do tej pory w każdym tomie Ken Wakui dostarcza czytelnikom nowych porcji wrażeń i wyrazistych emocji. Czy tak też jest w przypadku dziesiątej odsłony serii?
W Tokyo Revengers tom 10 obserwujemy kontynuację kilku napoczętych wcześniej wątków. Tak więc widzimy, że nasz bohater po objęciu ważnego stanowiska zaprzyjaźnia się z Hakkai Shibą, który okazuje się bratem Taiju Shiby, szefa Czarnych Smoków. Kolejne wydarzenia wynikające z tej znajomości powodują coraz to poważniejsze problemy i jeszcze większą niepewność o przyszłość. Kroi się bowiem kolejna wojna gangów, którą za wszelką cenę trzeba powstrzymać.
Zawarta tutaj treść to nie tylko kontynuacja fabuły ale również przygotowanie gruntu pod zupełnie nowe wydarzenia. Nie ma tu być może tak intensywnej dawki widowiskowości, jak w poprzednich odsłonach, ale i tak autorowi udaje się mocno zaintrygować czytelnika i sprawić, że z wielką chęcią będzie on chciał sięgnąć po kolejny tomik.
Największą zaletą mangi jest również kolejny raz umiejętne połączenie akcji z masą sugestywnych emocji. Tom 10 porusza w mocno autentyczny sposób tematy żalu, poświęcenia i wartości przyjaźni. Jest to także doskonały dodatek do zaprezentowanego rozwoju bohaterów. Takemichi z nieśmiałej i niepewnej osoby przekształca się w bardzo zdeterminowanego bohatera (chociaż nadal niektóre jego poczynania są dziwne). Ewolucja dotyka również postaci drugoplanowych, które w odpowiednim momencie scenariusza potrafią wejść na pierwszy plan sceny, pogłębiając tym samym całą historię....
Wydawnictwo: Waneko
Data wydania: 2023-02-09
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
PopKulturowyKoci
Aby uchronić swoją dawną ukochaną przed śmiercią z rąk członków brutalnego gangu Tokyo Manji, były chuligan Takemichi przenosi się o dwanaście lat wstecz...
Oto czternasty tom thrillera o przenoszeniu się w czasie!Takemichi ukończył misję i powrócił do swoich czasów. Okazało się jednak, że tym razem rzeczywistość...