Okładka książki - Tysiąc dni w Wenecji

Tysiąc dni w Wenecji



Tom 1 cyklu Tysiąc dni
Ocena: 4.13 (8 głosów)
opis

Nie byłam nigdy w Wenecji, ani w Toskani, ani w Orvieto, więc zainspirowana wpisami na blogach nabyłam sobie całą trylogię Marleny de Blasi, która to trylogia niosła obietnicę, że poznam te miejsca, do których prawdopodobnie raczej nie trafię.
I tak faktycznie się stało, w trakcie czytania pierwszej z trzech książek stanowiących zbeletryzowane wspomnienia, jeżeli chodzi o Wenecję. Autorka książki opowiadając historię swego małżeństwa z Wenecjaninem oraz swojego oswajania się z miastem, do którego wiedziona uczuciem zdecydowała się przeprowadzić, ukazała mi ją przez pryzmat swego nią zachwytu. A ja wędrowałam razem z nią gondolą i pieszo poznając wciąż nowe miejsca, nazwy i ludzi, barwnych i wyrazistych, którzy żyją zupełnie innym tempem niż my.
Książka "Tysiąc dni w Wenecji" bardziej przyciąga kolorami i smakami, o których w niej dużo, niż samym romansem, który moim skromnym zdaniem dość blado wypada na tle całej jej treści, gdyż szybko zamienia się w zwykłą codzienność, z której wyparowywują miłosne uniesienia. A już z pewnością nie wzrusza tak, jak historia Roberta i Franceski z filmu "Co się zdarzyło w Madison County" o czym próbuje przekonać czytelnika wydawca książki cytując na okładce amerykańską gazetę. Cała jednak historia znajomości ze swym przyszłym mężem oraz perypetii związanych z małżeństwem opowiedziana jest przez Marlenę de Blasi ciekawie i z humorem.
Muszę przyznać, że ja jako osoba nie lubiąca zmian w życiu, byłam pełna podziwu dla autorki książki, która potrafiła niezwyle szybko, nie wiedząc co ją może faktycznie czekać u boku mało znanego sobie mężczyzny - w obcym dla siebie mieście i w obcej sobie kulturze - podjąć decyzję o likwidacji swego domu i przeprowadzeniu się do niego, zupełnie w ciemno. A jak było ciemno przekonała się, gdy zawitała w progi jego mieszkania.
Ogromnym plusem książki jest gawędziarski, potoczysty styl w jakim jest napisana oraz poczucie humoru jakie posiada Marlena de Blasi co sprawia, że czyta się ją szybko i z dużą przyjemnością.
A teraz czeka na mnie "Tysiąc dni w Toscani" a wraz z nimi kolejna zmiana w życiu autorki.

Informacje dodatkowe o Tysiąc dni w Wenecji:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2009 (data przybliżona)
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788308043738
Liczba stron: 250
Tytuł oryginału: A thousand days in Venice
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Dodał/a opinię: Anna Gut

więcej

POLECANA RECENZJA

Zobacz opinie o książce Tysiąc dni w Wenecji

Kup książkę Tysiąc dni w Wenecji

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

"Jedni ludzie dojrzewają, inni gniją. Czasami dorastamy, ale nigdy się nie zmieniamy".


Więcej

Zbyt często sami komplikujemy sobie życie. Dlaczego musimy je ściskać, gryźć i roztrzaskiwać o to, co arbitralnie uznaliśmy za wielką potęgę rozsądku? 


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Tysiąc dni w Orvieto
Marlena de Blasi0
Okładka ksiązki - Tysiąc dni w Orvieto

Kontynuacja bestsellerowych "Tysiąca dni w Wenecji" oraz "Tysiąca dni w Toskanii". Nowy dom, nowi sąsiedzi, nowy etap w życiu. Marlena i Fernando opuszczają...

Amandine
Marlena de Blasi0
Okładka ksiązki - Amandine

Marlena de Blasi, autorka bestsellerowych książek Tamtego lata na Sycylii i Tysiąc dni w Wenecji tym razem opowiada losy sieroty Amandine, która...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy