W czerwcu 2015 roku, podczas remontu jednego z przedwojennych wrocławskich budynków zostaje odnaleziony szkielet mężczyzny. Początkowo policja uważa, że są to szczątki z czasów II wojny światowej. Jednak patolog badający kości wysuwa teorię, iż są one znacznie młodsze. Wkrótce na miejscu znalezienia szkieletu zostaje odkryta torba, której zawartość potwierdza przypuszczenia patologa, a dodatkowo umożliwia identyfikację zmarłego. Komisarz Andrzej Papaj prowadzący sprawę staje przed niezwykle trudnym zadaniem – musi ustalić, kto i dlaczego w sierpniu 1985 roku, zamordował i zakopał Mieczysława Sobótkę, kaprala Milicji Obywatelskiej. Tylko czy po tylu latach uda się dotrzeć do prawdy?

Do przeczytania powieści Dotrzeć do prawdy Tomasza Wandzla zaprasza Wydawnictwo Lind&CO. W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Dotrzeć do prawdy. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii:
– Panie Henryku czy lubi pan czytać gazety? – mężczyzna spojrzał na nią tak, jakby była niespełna rozumu.
– Gazety? – upewnił się, marszcząc czoło.
– Tak, chodzi mi głównie o lokalne wrocławskie dzienniki – potwierdziła Nowicka.
– Przyznam szczerze, że nie bardzo mam czas na takie lektury, i nie bardzo rozumiem, jaki to może mieć związek z tym, co znalazłem na warsztatach – oświadczył Żeromski.
– No jasne pan majster woli kryminały – pomyślała, zauważając na stoliku przy oknie najnowszą powieść Stefana Króla.
– Wie pan, mam podstawy sądzić, że są pewne powiązania – oznajmiła policjantka, sięgając do torebki.
– Zupełnie przypadkiem natrafiłam na coś takiego. Czy mógłby pan na to zerknąć? – poprosiła, podając gospodarzowi złożoną na czworo kartkę. Kątem oka dostrzegła, że mężczyzna obserwuje ją z napięciem. Żeromski z ciekawością sięgnął po kartkę i powoli ją rozłożył. Jednak już w następnej chwili pobladł, jakby właśnie zobaczył ducha i nie panując nad nerwami, cisnął artykuł na blat biurka, niczym rozżarzony kawałek węgla, który przez przypadek złapał w palce.
– To może teraz porozmawiamy szczerze – zaproponowała Nowicka, patrząc na Żeromskiego z wyczekiwaniem.
– Ale o czym niby mamy porozmawiać – wyjąkał Żeromski, próbując opanować drżenie głosu.
– O tym – powiedziała z naciskiem i palcem wskazującym, stuknęła w kartkę. Mężczyzna milczał, jego oczy błądziły po ścianach, unikając patrzenia na biurko. Jakby zamiast zwykłej kartki leżała tam żmija, gotowa w każdej chwili zaatakować.
Powieść Dotrzeć do prawdy kupicie w popularnych księgarniach internetowych:
Tagi: fragment,
