Chyba trafiłam na tą książkę w złym czasie i mnie wymaglowała (zaiste była upiorna ;-p). Ogólnie zastrzeżeń mieć nie powinnam. Chmielewska jak zwykle rozśmiesza do łez (przemycanie pieniędzy w pierzynce, przesiąkniętej wywożnonymi w tym samym czasie rolmopsami), ale po prostu trafiła na zły czas i miejsce. Dlatego 4 - za wymęczenie na początku szkoły (no, właśnie, zaczęłam ją czytać we wrześniu, a skończyłam w styczniu).
Wydawnictwo: Kobra Media
Data wydania: 2003 (data przybliżona)
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 359
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię:
Zuza Piskała
Siedząc na wysokim kuchennym stołku, z łokciami na stole i brodą wspartą na rękach, Janeczka z głębokim niesmakiem patrzyła na brata. Potępienie i nagana...
Niech nikt nie spodziewa się rzetelnych, porządnych przepisów ani też informacji, jak się na przykład piecze chleb. Nikt mnie nigdy nie nauczył...