Mistrz i Małgorzata

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2012-07-08
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788375108545
Liczba stron: 528
Dodał/a opinię: Joanna Tekieli

Ocena: 5.38 (138 głosów)

Zastanawiałam się czy warto pisać recenzję tej książki – bo jest ich już tysiące, ale ponieważ jest to jedna z tych powieści, w których każdy odkrywa coś innego – uznałam, że warto. O jaką powieść chodzi? O „Mistrza i Małgorzatę”, do której wracam co jakiś czas. Czy można o niej napisać jeszcze coś, czego przede mną nikt nie napisał? Nie sądzę. Ale na pewno można napisać o tym, co nowego odkryło się podczas lektury.

„Mistrz i Małgorzata” była jedną z tych nielicznych lektur szkolnych, które mnie wciągnęły bez reszty i zachwyciły. Nie liczyłam, ile stron dziennie muszę przeczytać, nie przeskakiwałam opisów ani wątków, żeby już mieć to za sobą. Wtedy jednak na pierwszy plan wysuwały się losy miłości tytułowych bohaterów – wiadomo, nastolatka, romantyzm, uniesienia serca… Przy kolejnej lekturze, a było to już na studiach – zafascynowała mnie postać Wolanda i to przez pryzmat jego osoby czytałam całość. Zachwyciłam się tak samo jak w liceum i wiedziałam, że Bułhakow napisał powieść, obok której nie da się przejść obojętnie. Później wracałam do niej wielokrotnie – i nadal uważam, że jest cudowna. A co szczególnie przyciągnęło moją uwagę tym razem?

Samą mnie to zaskoczyło – ale wątek Piłata i Jeszui. Ten klimat, który autor wyczarował – kiedy niemal czuje się panujący w Jerozolimie upał, kiedy zapach gaju oliwnego i nieznośny skwar popołudnia wydają się otaczać czytelnika, ból głowy Piłata jest niemal namacalny, a jego obsesja na punkcie skazańca wciąga i pochłania także nas. Jego intryga w związku z Judaszem, jego próby ocalenia Jeszui, wreszcie – otoczenie, w którym przebywa – wszystko to szalenie działa na wyobraźnię i wiele z tych fragmentów czytałam dwukrotnie, żeby się napawać tym klimatem.

Ale nie tylko Piłat mnie przyciągnął – moją uwagę przykuła też postać poety Iwana Bezdomnego. Z jakim niesamowitym humorem jest ona przedstawiona! Jego reakcja na śmierć Berlioza (ach, ten święty obrazek i biała koszula!), jego wściekłość na pomnik Puszkina, pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Majstersztyk. W ogóle humor to jest siła napędowa tej książki i miejscami po prostu nie da się nie śmiać w głos. Narracja prowadzona jest niekiedy na takim poziomie absurdu, że można się tylko zachwycić. Wiele cytatów (o tym w następnym akapicie) – wciąż funkcjonuje i okazuje się być aktualnymi nawet po tylu latach od wydania powieści: jak choćby to czy Behemot podałby damie wódkę, albo stwierdzenie, że dokument z datą będzie nieważny. Ale nie tylko dowcip jest jej potęgą – bo pod płaszczykiem błazeństw Behemota i Korowiowa, pod warstwą absurdu, kryje się wnikliwa diagnoza społeczeństwa rosyjskiego, wykpienie biurokracji i układów partyjnych, paszkwil na środowisko krytyków. Zresztą – żeby tylko to. Można też ją odczytać jak powieść filozoficzną, jak rozważania nad dobrem i złem, nad rolą szatana, nad twórczością literacką, nad miłością i nad wiarą. To również powieść o tchórzostwie, zemście, łapówkarstwie – i mogłabym tak wymieniać jeszcze przez parę linijek. Myślę, że ilu czytelników – tyle znaczeń.

Jest coś jeszcze, co wywołało mój wielki entuzjazm i wzbudziło nadzieję, że w naszym społeczeństwie wcale nie jest tak źle ze znajomością klasyki – bo mamy akurat taką sytuację polityczną, kiedy hasło „Annuszka już wylała olej” pojawiło się na sztandarach protestujących – co mnie zachwyciło i niezmiernie ucieszyło, bo chyba nie ma lepszego świadectwa wielkości i siły literatury. Bułhakow wciąż aktualny, wciąż inspirujący!

To powieść, która pochłania i każe czytelnikowi wracać myślami do tego, co już przeczytał. Nie da się stać z boku – trzeba wejść w fabułę, pozwolić się prowadzić, no i otworzyć się na niemożliwe i niewyobrażalne. A potem nie da się jej wyrzucić z głowy i zastąpić inną lekturą – bo będzie nadal do Was wracać. I sprawi, że za rok, dwa, a może nawet wcześniej – znów po nią sięgnięcie. I znów się zachwycicie.

Komu ta książka może się spodobać? Według mnie – każdemu. Nie trzeba lubić określonego gatunku (zresztą: czy można ją zaszufladkować do jakiegoś jednego gatunku? Przy tym bogactwie treści i wątków?) – żeby dać się porwać niezwykłej historii. Znajdą w niej coś dla siebie i osoby, które lubią romanse, i miłośnicy fantastyki, i fani thrillerów, i czytelnicy rozmiłowani w satyrach politycznych. A także wszyscy, którzy cenią poczucie humoru.

Podsumowując: moje kolejne (nie zliczę już, które) spotkanie z mistrzem Bułhakowem – równie odkrywcze i zachwycające jak podczas pierwszej lektury. Polecam!

Zobacz opinie o książce Mistrz i Małgorzata

Kup książkę Mistrz i Małgorzata

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Fatalne jaja. Diaboliada
Michaił Bułhakow 0
Okładka ksiązki - Fatalne jaja. Diaboliada

Obie nowele to zjadliwa satyra na radziecką biurokrację. Michał Bułhakow – twórca genialnego Mistrza i Małgorzaty – jak mało kto potrafił...

Utwory wybrane. Morfina. Wczesne utwory prozą
Michaił Bułhakow 0
Okładka ksiązki - Utwory wybrane. Morfina. Wczesne utwory prozą

W czterech obszernych tomach gromadzimy wszystko, co z Bułhakowa najwspanialsze, począwszy od wczesnej prozy, teksty krótkie, felietony, opowiadania...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

vNie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.


Więcej

,,– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus"


Więcej
Recenzje miesiąca
Kudłata
Hwang Sun-mi
Kudłata
Hania Baletnica
Jolanta Symonowicz, Lila Symonowicz
Hania Baletnica
Już, już!
Katarzyna Wasilkowska
Już, już!
Kartoteka Pitera P.
Jacek Wiśnicki
Kartoteka Pitera P.
Zaginiona apteka
Sarah Penner
Zaginiona apteka
Rok Zaćmienia
Marta Knopik
Rok Zaćmienia
Skręcona historia
Jakub Ostromęcki
Skręcona historia
Maja Orety i skarb Szkocji
Eliza Sarnacka-Mahoney
Maja Orety i skarb Szkocji
Na zawsze
Karolina Winiarska
Na zawsze
Kuba na tropie
Kuba i Filip Majewscy
Kuba na tropie
Pokaż wszystkie recenzje