"Jestem pod morzem, pomyślałam. I w jednej chwili cała ta wszechobecna duchota złapała mnie w swoje macki jeszcze silniej. Miałam wrażenie, że w powietrzu jest coraz mniej tlenu, że tracę do niego dostęp."
W ostatnich dniach po raz kolejny udałam się nad morze. Tym razem sceneria była zupełnie inna niż w "Duchu zimowej nocy", bo miałam okazję odwiedzić to miejsce latem. Co ciekawe, nawet nazwa hotelu była podobna. W książce Agaty Czykierdy-Grabowskiej mieliśmy "Bursztynową komnatę", natomiast w "Wakacjach pod morzem" - "Hotel Bursztyn". Oba miejsca okazują się tak samo tajemnicze i skrywają wiele sekretów.
Głównymi bohaterami powieści Marty Bijan są Leokadia i Robert, którzy przyjeżdżają na wakacje nad morze, do hotelu rodziców Filipa. Robert ma w tym miejscu odbyć praktyki z hotelarstwa, natomiast Leo, chcąc nie chcąc, zmuszona jest mu towarzyszyć. Dla obojga nie nie jest to obce miejsce. 10 lat temu przyjeżdżali tu co roku na wakacje wraz ze swoją mamą, niestety później, z niewiadomych powodów zaprzestali tych wyjazdów.
Co takiego się wydarzyło, że nagle ich kontakt z rodziną Filipa się urwał?
Przyznam, że w najśmielszych snach nie podejrzewałam, co takiego mogło się tam stać.
Już od pierwszych chwil pobytu Leo w hotelu bohaterce towarzyszy dziwne uczucie, którego jednak nie potrafi z niczym powiązać. Z biegiem czasu sytuacja zdaje się tylko komplikować. Na jaw wychodzą niewyjaśnione wydarzenia z przeszłości, a sama Leokadia zaczyna doświadczać różnych, niewytłumaczalnych rzeczy. Z początku podejrzewałam dużo bardziej racjonalne wyjaśnienie całej sytuacji. Gdy fabuła stopniowo zaczynała się wyjaśniać, nie mogłam wyjść ze zdumienia. Szok przeżyłam w momencie, gdy doszłam do pewnej, kluczowej dla całej akcji sceny. Kompletnie nie spodziewałam się tego typu wydarzeń!
"Wakacje pod morzem" to książka, która zaczyna się bardzo spokojnie, wręcz leniwie. Od razu na początku uwagę zwraca główna bohaterka - Leokadia, która może wzbudzać niechęć. Przynajmniej we oknie budziła takie uczucia. Z jednej strony mocno jej współczułam, z drugiej miałam ochotę potrząsnąć i powiedzieć: "Ogarnij się!". Moje uczucia do niej zmieniały się z biegiem czasu. Wraz z kolejnymi stronami na jaw wychodziło coraz więcej, natomiast sama bohaterka okazała się naprawdę zorganizowaną osobą. Być może trochę trudną w obyciu, jednak bardzo stanowczą i autorytatywną.
Nie spodziewałam się, że ta historia wciągnie mnie aż tak. Szczerze, oczekiwałam młodzieżowego romansu z morzem w tle. W rzeczywistości dostałam książkę, której gatunek z jednej strony trochę ociera się o dramat, z drugiej natomiast nosi znamiona realizmu magicznego. Jak dla mnie to naprawdę świetne połączenie.
Polecam.
Moja ocena 8/10.
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2024-07-31
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN:
Liczba stron: 392
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
Świat muzyki, sztuki i uzależnień na tle hipnotyzującej Warszawy pełnej dźwięków Es ma trzydzieści dwa lata i jest menadżerką młodszej od siebie...
Trzeci tomik poezji autorki m.in. ,,Muchomorów w cukrze" i ,,Nocnych godzin". ,,Topnienie" to kolejna próba radzenia sobie z melancholią, wiersze przepełnia miłość oraz mrok....