Kiedy pierwszy raz usłyszałam tytuł „Wampir z Osielska”, pomyślałam: kolejna sensacja? A potem otworzyłam książkę i… ciarki. To nie jest zwykły kryminał. To prawdziwa historia, która wydarzyła się tuż obok. Klimat? Mroczny, gęsty i niepokojący – jak mgła nad osiedlem po zmroku 🌫️
Krzysztof Drozdowski (dziennikarz śledczy) zabiera nas w podróż do małej miejscowości pod Bydgoszczą, gdzie zwykli ludzie nagle odkrywają, że pośród nich żył ktoś, kto nie cofnął się przed niczym. Fabuła toczy się powoli, ale celowo – autor nie gra na sensacji, tylko na faktach. I to działa 💀
Najmocniejszy punkt? Bohaterowie. Nie chodzi tu o „wampira” sensu stricte, ale o to, jak zwyczajność może sąsiadować z potwornością. Czytając, czułam niedowierzanie, potem złość, a w końcu smutek. Emocje są autentyczne, bo to nie fikcja – to czyjeś życie, strach i tragedia 😟
Tempo akcji jest nieregularne – momentami reporterskie detale zwalniają narrację, ale to potrzebny oddech. Styl autora to suchy, precyzyjny dziennikarski język, który nie ucieka w epatowanie krwią. Dzięki temu historia wbija w fotel bardziej niż niejedna powieść grozy ✍️
Dla kogo? Dla fanów reportaży, dla osób, które lubią true crime po polsku, i dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak blisko może być zło. Nie dla osób szukających szybkiej akcji i wymyślonych wampirów 🧛♂️
Moja ocena: 8/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
brunetkabooksrec
PRAWDA O SOWIECKICH ZBRODNIACH POPEŁNIONYCH NA POLAKACH JEST WIELOKROTNIE BRUTALNIEJSZA I PRZERAŻAJĄCA NIŻ WYOBRAŻENIA O NIEJ. TYMCZASEM JEST TO TEMAT...
JAK ROZWIJAŁA SIĘ PRZYJAŹŃ REICHSWEHRY I ARMII CZERWONEJ? KTO BYŁ PIERWOWZOREM HANSA KLOSSA? CZY W OBLĘŻONYM LENINGRADZIE JEDZONO LUDZI? CO SKRYWAŁ...