Wsi spokojna, wsi wesoła?
Ani spokojna, ani wesoła! Zatopiona w górskim krajobrazie Karkonoszy wieś Wnyki to miejsce do którego przybywają kapłani, by przemyśleć swoje postępowanie. I choć na pierwszy rzut oka miejsce to zdaje się być sielskie i anielskie, dzieją się tam rzeczy mroczne, dziwne i straszne. Duszpasterze wysłani do tego swoistego „sanatorium” znikają bez śladu. A po okolicy krąży legenda o Kościele Chrystusa Mściwego, w którym znajduje się cudowna figura Zbawiciela, który rzekomo zstępuje z krzyża i sam wymierza sprawiedliwość.
Do zbadania tej sprawy zostaje wysłany niedoszły ksiądz - Kosma Ejcherst obecnie policjant, prywatnie krewniak jednego z wpływowych biskupów, na którego prośbę podejmuje się tej misji. Sceptycznie podchodzi do fantastycznych rewelacji o morderczej figurze i metodycznie sprawdza kolejne poszlaki, by finalnie odkryć prawdę…
Muszę przyznać, że nie jest to książka dla każdego. Osoby głęboko wierzące nie powinny jej czytać. Mogą się poczuć urażone. Autor w sposób bezkompromisowy obnaża mechanizmy działania kleru. Chociaż po filmach braci Sekielskich i głośnym filmie Smarzowskiego „Kler” pewne tematy tabu wyszły na światło dzienne, opisany tu sposób postępowania hierarchów i tuszowanie przestępstw stanu duchownego może zaskakiwać. Autor wskazuje na jedną z powszechnie stosowanych praktyk, jaką jest przenoszenie kapłana, który ma coś na sumieniu do innej parafii. W książce ta praktyka staje się kanwą fabuły i jej rozwinięcie na pewno odbiega od rzeczywistości.
To moje drugie spotkanie z autorem i muszę przyznać, że „Wnyki” są zdecydowanie lepsze, niż jego debiut. Widać postęp w warsztacie, kreacja świata przedstawionego i rys psychologiczny bohaterów, o niebo lepsze niż w „Znachorze”. Akcja rozwija się niespiesznie, jednak nie nudzi, chce się dotrzeć do prawdy. Nie ma tu wielkich fabularnych fikołków i twistów. Autor konsekwentnie prowadzi do finału (można się zorientować, jak to się skończy, jednak nie tak szybko jak w "Znachorze"). Wreszcie humor i specyficzny język oraz podejście do wiary, które może bulwersować - mała próbka:
- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica – przywitał go wesołym tonem.
- I Józef zawsze prawiczek – dodał Kosma. (s. 65)
To proza kontrowersyjna, z pazurem. Pewnie jednym się spodoba, inni zmieszają ją z błotem. Ja czekam na sugerowaną w zakończeniu kontynuację.
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2021-09-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 464
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
ania_gt
,,Stanął przed drzwiami i poczuł dreszcz podniecenia. Zaraz ją zobaczy, tę wytęsknioną i wymarzoną, jedyną, a na pewno jedną z sześciu, co przecież nie...
Małe miasteczka i lokalne społeczności, które skrywają swoje mroczne tajemnice... Paranoja, Lisa Jackson Są w miasteczku Edgewater ludzie, którzy uważają...