Współlokatorzy

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2020-05-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-8215-038-4
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: The Flatshare
Tłumaczenie: Robert Waliś
Dodał/a opinię: Monika Kurowska

Ocena: 4.85 (33 głosów)
Inne wydania:

Wydawnictwo Albatros ruszyło z nową serią – Mała Czarna. Mała Czarna to świetne komedie romantyczne dla każdej z nas – niezależnie od wieku! Pasują i do plecaka, i do eleganckiej torebki.

Postanowiłam sprawdzić…

„Współlokatorzy” to powieść, przy której bawiłam się świetnie, choć nie zabrakło i poważniejszej refleksji. Ale po kolei…

Tiffy i Leon. Tak bardzo od siebie różni. Ona ekstrawertyk. On introwertyk. Ona wulkan energii. On spokojny i wycofany. Ona otaczająca się mnóstwem rzeczy. On raczej praktykujący minimalizm. Ona porzucona (i to perfidnie). On pozostający w związku. Ona irytująca go. On intrygujący ją. Ona potrzebująca pilnie lokum za niewielkie pieniądze. On potrzebujący pilnie gotówki. I stało się… On zamieścił nietypowe ogłoszenie. Ona na to ogłoszenie odpowiedziała. I teraz…

Dzielą mieszkanie. Dzielą łóżko. Nigdy się nie widzieli. Umowa jest jasna i klarowna. Ona dysponuje mieszkaniem od późnego popołudnia do dziewiątej rano oraz w weekendy. On tylko w ciągu dnia od poniedziałku do piątku. Plan prawie idealny. Nie przewidzieli tylko kilku szczegółów. Na przykład nie przewidzieli tego, że mimo wszystko zaczną się komunikować. A dzięki tym komunikatom zostawianym na małych karteczkach zacznie nawiązywać się między nimi relacja. Urocze, prawda? Nie przewidzieli tego, że wyjdą poza ramy swojej umowy i że sytuacja u każdego z nich tak diametralnie się zmieni. Nie przewidzieli tego, że nie wszystko jednak można zaplanować. A raczej, że życie i tak pisze swoje scenariusze. Zawsze… A jednak spotkali się twarzą w twarz. A jednak czuć było między nimi napięcie. Rosnące i rosnące. A jednak, choć pozornie różni, doskonale się uzupełniali. A jednak znaleźli w sobie to, czego tak naprawdę pragnęli. I nie chodzi tylko o pożądanie czy euforyczne zauroczenie … Bo oni najpierw zostali przyjaciółmi i wspierali się nawzajem. On dał jej poczucie bezpieczeństwa. Ona zaskoczyła go swoją wyrozumiałością. Nie obyło się oczywiście przez przeszkód, bez złych charakterów czyhających na ich nieszczęście. Inaczej byłoby nudno…

Ale Beth O'leary napisała nie tylko romantyczną komedię. Poruszyła mnóstwo ważnych tematów. Manipulacja. Iluzja. Przytłaczająca przeszłość, która cały czas wpływa na teraźniejszość i determinuje przyszłość. Strach. Agresja. Bezsilność. Niemoc. Niesprawiedliwość. Marnotrawstwo czasu. Nieumiejętność rozmowy… Przeczytacie, zrozumiecie :)

Jest też kwestia przyjaciół. To bardzo ważne, aby mieć wokół siebie życzliwe osoby, które po prostu są wtedy, kiedy jest taka potrzeba. Ale przyjaciele powinni też na czas otwierać oczy i powiedzieć prawdę, nawet bolesną.

I takimi przyjaciółmi otoczona jest Tiffy. I tu znowu szereg barwnych postaci. Zimna i zachowawcza Gerty, która mówi to co myśli. Często dość bezceremonialnie. Gerty to ta osoba, która zawsze myśli trzeźwo. Zero romantyzmu. Aż dziwię się, że przyjaźnią się z Tiffy. Co innego Rachel. To wulkan numer dwa (numerem jeden jest oczywiście Tiffy). To też Mo, przyjaciel Gerty i Tiffy. Psychoterapeuta. I błogosławieństwo, i przekleństwo. Każdy z bohaterów jest wyrazisty i z charakterem. Polubiłam ich. Każdego za coś innego.

Jeśli szukacie dobrej rozrywki – dobrze trafiliście. Jeśli szukacie czegoś więcej – też dobrze trafiliście :)

Tagi: obyczajowe

Zobacz opinie o książce Współlokatorzy

Kup książkę Współlokatorzy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Cytaty z książki

Myślę, że to po prostu dobry dzień Tiffy. Tiffy: Chyba każdemu w końcu się taki należy.


Więcej