Zacznę od przyciągającej wzrok okładki, uwielbiam połączenie granatu z miętą, więc ta okładka od razu mnie zahipnotyzowała. Co prawda chyba tak zapatrzona w okładkę nie do końca doczytałam, myślałam, że będzie zaginięcie i śledztwo, a kiedy nagle pojawił się tam ogr byłam zaskoczona :)
To historia, którą mogłabym określić jako połączenie gotyckiej, mrocznej baśni z klimatem kryminału. Wciąga, ale też momentami niepokoi. Mamy tu postaci tak różnorodne, że nie sposób ich nie zapamiętać i nie czuć do nich sympatii. Są wielowymiarowe, sporo przeszły i wspólnie znakomicie się uzupełniają. Moją faworytką jest zdecydowanie złodziejka, która ma się wrażenie że poradzi sobie w każdej sytuacji.
Sam wykreowany świat też jest ciekawy, taka wyspa na której mieszkają różne stwory i nigdy nie wiadomo co i kiedy może cię zabić. Coś jak Australia ;) Jednak nie jest to klasyczny styl fantasy, raczej pokazanie tego jak różnorodnie na świat patrzą inne gatunki. Bez machania czarodziejską różdżką.
Autorka świetnie prowadzi fabułę, z każdą stroną gęstnieje klimat, a zakończenie zaskakuje i wywraca wszystko do góry nogami. Co prawda ja jestem zwolenniczką happy endów, tu mamy mocny zwrot akcji, który jednak zostaje w głowie na długo.
Jeśli lubicie historie z baśniowym, ale mrocznym klimatem, w których bohaterowie mają wady, zalety i całe walizki sekretów, a różne wykreowane gatunki was nie przerażają, to będzie coś dla was.
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2025-03-12
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 528
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska
Magda odrodziła się po raz kolejny. Po powrocie z zaświatów, razem z piekielnym ogarem przy boku, uchroniła Feliksa przed rychłą śmiercią. To jednak dopiero...
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała...