Początkowo czytając tę powieść odniosłam wrażenie, że mam dèjá vu, autorka znowu bowiem sięgnęła po motyw, który w moim odczuciu zawsze budzi wątpliwości i pewne niedowierzanie. A mianowicie motyw romansu między Polką, a nazistowskim oficerem ( motyw ten pojawia się również w powieściach "Lekarka nazistów" czy "Złodziejka listów" ). W tym przypadku jednak wojenne losy Amelii, które z zainteresowaniem śledziłam pod koniec mnie miło zaskoczyły, ponieważ wiele wyjaśniły, rzucając zupełnie inne światło na to co wcześniej mi się wydawało.
Okładka powieści sugeruje, że mamy do czynienia z książką, której akcja rozgrywa się w Afryce. Jest to trochę mylące, ponieważ znaczna część fabuły rozgrywa się w Europie. Afryka występuje tylko we wspomnieniach jednego z bohaterów. Dopiero pod koniec książki przenosimy się do afrykańskich krajobrazów i to właśnie ta część zdecydowanie mnie najbardziej w tej powieści zainteresowała.
Ponieważ nie jest to moja pierwsza powieść pani Anny, zdążyłam się już zorientować, że autorka mocno koncentruje się na relacjach bohaterów, przez to samo tło historyczne gdzieś zanika i nie oddaje w pełni grozy i tragedii tamtych czasów.
Mimo pewnych mankamentów był to bardzo miło spędzony czas z powieścią. Wciągnęła mnie fabuła, zauroczył afrykański klimat, zainteresowały losy bohaterów.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-09-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Zaczytanyzakatek
W 1942 roku dwudziestoletnia Basia postanawia dołączyć do ukrywających się w lesiepartyzantów. Wśród nich jest Romek - zakochany w dziewczynie sąsiad oraz...
Rok 1940. Siedemnastoletnia Anastazja Zielińska wraz z matką i rodzeństwem zostaje zesłana w głąb Związku Sowieckiego. W tym samym wagonie jedzie Leon...