Gdy poczucie obowiązku zemsty owładnie Cię bez reszty, czy będziesz w stanie z niej zrezygnować?
„Zabójczy blef” to druga część przygód Elsy, na którą nie musieliśmy długo czekać. Autorka zadebiutowała w lutym tego roku, w kwietniu otrzymaliśmy drugą część serii, a na czerwiec zaplanowany jest finał Zabójczego Piękna.
Od ostatnich wydarzeń minęło troszeczkę czasu. Elsa wraca do swojego mieszania i jak zawsze próbuje zmierzyć się z różnego rodzaju przeciwnościami losu (zarówno na płaszczyźnie prywatnej, jak i powiedzmy zawodowej). Jej życie kręci się wokół przyjścia na świat dziecka, ale i… pewnego nowego mężczyzny, który zjawił się w jej życiu dość niespodziewanie. Czy jego intencje będą szczere? Czy Elsa otworzy się na nową znajomość?
Muszę przyznać, że początkowo miałam trudności z „wgryzieniem” się w fabułę. Na szczęście dość szybko to minęło i przez książkę przeleciałam jak burza. Fabuła i tym razem jest dobrze dopracowana i przemyślenia. Niemniej jednak w pewnym momencie stała się ona dla mnie dość mocno przewidywalna. Tak naprawdę autorce udało się mnie zaskoczyć wyłącznie w dwóch momentach. Cała reszta była w moim odczuciu dość spokojna, a momentami nawet sielankowa (zwłaszcza sceny, gdy Elsa przygotowywała się na przyjście na świat córeczki). To w tych ciążowych scenach momentami widziałam siebie z okresu przygotowań, który tak naprawdę dopiero co zakończyłam.
Fajnym zagraniem było wprowadzenie nowej postaci - sąsiada Alexa i jego tajemniczego „przyjaciela”. Oczywiście kto jest tym przyjaciel można odrazu się domyślić (przynajmniej ja tak miałam). Mężczyzna zbliżył się do Elsy i muszę przyznać, że byłam zaskoczona tym, jak kobieta szybko postanowiła mu zaufać. Będąc na jej miejscu raczej kilka razy bym się nad tym zastanowiła. Uczucie, które wybucha pomiędzy Elsą, a Alexem jest zupełnie inne niż to które znamy za czasów Chrisa. Było tutaj więcej miłości, zrozumienia, takiego prawdziwego porozumienia dusz. Ale oczywiście Chris musiał pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie i nieźle namieszać…
Postacią, której zachowania nie pojmuję i nie mogę zrozumieć jest ojciec Elsy… Nie wiem jak można zachowywać się w taki sposób do własnej i to w dodatku ciężarnej córki. Odnoszę wrażenie, że wobec tej postaci autorka także ma jakiś szczególny plan, który może okazać się być dla nas mocnym zaskoczeniem.
Samo zakończenie bardzo mi się spodobało i tak naprawdę daje mi nadzieję na dwie wersje kontynuacji całej historii. Jestem ciekawa jak autorka ją pociągnie i czy któraś z moich wersji się ziści.
„Zabójczy blef” to książka, która nie zaskoczyła mnie niczym szczególnym, ale bardzo miło się ją czytało. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, a Wam jako lżejszą lekturę już dzisiaj mogę polecić „Zabójczy blef” i pierwszy tom z cyklu, czyli „Zabójcze piękno”.
Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2022-04-12
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 250
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
ktomzynska
Zemsta nie zawsze bywa słodka. Elsa Carlsson – niezwykle piękna i ambitna specjalistka od zarządzania kryzysowego – pracując pod przykrywką...